środa, 24 kwietnia 2019.
Strona główna > Kultura > Grupa Tulia: Archaicznie i do kości

Grupa Tulia: Archaicznie i do kości

Grupa Tulia: Archaicznie i do kości
Data publikacji: 2018-10-28 13:30
Ostatnia aktualizacja: 2018-11-08 02:51
Wywietleń: 946 357711

Rozmowa z grupą Tulia

– Jak bardzo zmieniło się wasze życie od czasu wygranej w Opolu? Czy macie czas na takie zwyczajne życie młodych kobiet, czyli randki, kawa w kawiarni, studia, imprezy z przyjaciółmi, czy to raczej są nieustanne koncerty i życie na walizkach?

– Nasze życie nie zmieniło się diametralnie. Wciąż mamy kiedy spotkać się ze znajomymi na kawę, rzadziej możemy pozwolić sobie na aktywności zajmujące więcej czasu, jak studia dzienne. O dodatkowej albo wykonywanej do tej pory pracy nie ma mowy. Jednak na walizki „przerzucamy się” zazwyczaj weekendami. Wtedy mamy zaplanowane koncerty. Coraz więcej czasu poświęcamy na nagrania, planowanie, pracę twórczą i okołomuzyczną dotyczącą Tulii. Kiedy tylko zdarza się czas wolny, wykorzystujemy go na pełnych obrotach.

– Wracając do festiwalu w Opolu – jak was tam przyjęli artyści już uznani na polskiej scenie, jak konkurencję czy raczej były głosy zachwytu?

– Wzięłyśmy udział na festiwalu w Opolu w koncercie premier, który jednocześnie jest konkursem piosenki. Zdobyłyśmy tam nagrodę jury i publiczności oraz dodatkowe wyróżnienie stowarzyszenia ZAiKS. Oczywiście mamy świadomość, że w konkursach dla większości artystów liczy się wynik. Jest to bowiem rywalizacja. Jednak dyskretne i zrozumiałe objawy zawodu można było zauważyć tylko świeżo po ogłoszeniu wyniku. Przedtem atmosfera panująca za kulisami oraz podczas prób była bardzo przyjemna. Niektórzy artyści dzwonili później osobiście z gratulacjami, z niektórymi utrzymujemy nawet koleżeńskie kontakty. To był wielki zaszczyt móc stanąć na scenie obok doświadczonych artystów, jednak należy pamiętać, że znakomitą większość stanowili artyści młodego pokolenia, a w finałowej trójce znalazłyśmy się z dziewczynami w naszym wieku.

– Czy wybór piosenek na waszą debiutancką płytę był trudny, bo każda z was lubi innych wykonawców, czy może było odwrotnie, bo na co dzień słuchacie takiej samej muzyki?

– Odwrotnie, wybór piosenek możemy uznać za jednogłośny, mimo że każda z nas słucha dla przyjemności innej muzyki. W tym procesie uczestniczyło oprócz nas więcej osób zaangażowanych w pracę nad projektem. Wspólnie spośród setek ulubionych utworów wybraliśmy te, które po pierwsze, poruszają nas do kości, a po drugie, takie, w których możliwe jest śpiewanie w sposób archaiczny. To były nasze główne kryteria. Propozycje pokrywały się wzajemnie, co zazwyczaj w pracy zespołowej jest rzadkością. Koncerty, reakcje słuchaczy i status złotej płyty utwierdzają nas w przekonaniu, że był to dobry wybór.

– Podobno stroje ludowe bywają bardzo ciężkie i niewygodne. A jak jest z tymi, w których was możemy zobaczyć na scenie?

– Kostiumy, w których w tej chwili można zobaczyć nas na scenie, to autentyczne stroje łowickie z elementami współczesnymi. Chciałyśmy, by tak jak nasza muzyka były połączeniem tradycji z tym co nowe. Stroje łowickie są bardzo ciężkie, zawsze jest w nich niewygodnie (zimą za zimno, latem za gorąco), jednak wynagradza nam to ich niespotykana uroda. Dla nas strój ludowy to najpiękniejszy z możliwych ubiorów, tym bardziej na scenę.

– Folkowe elementy są modne teraz w ubiorach na co dzień. Czy wy do dżinsów nosicie, no powiedzmy – czerwone korale albo chusty na ramiona?

– Czerwone korale są przepiękne, natomiast my traktujemy scenę jako wyjątkowe miejsce, wymagające ogromnego szacunku i przygotowania. Dlatego elementy ludowości, tradycyjnego rękodzieła przeznaczamy do wykorzystania w uroczystym świętowaniu muzyki podczas koncertów i występów, a poza sceną ubieramy się zwyczajnie, w codziennym stylu.

– Czy z uwagi na nazwę grupy to Tulia jest szefową grupy?

– Tulię traktujemy jako inicjatorkę całego projektu, dlatego jest dla nas bardzo ważna, ale sama siebie za szefową nie uważa. Bywają jednak w grupie czasami takie sytuacje, gdy ktoś musi mieć decydujący głos. Wszystkie jesteśmy równie ważne, wkładamy tyle samo umiejętności i wspieramy się nawzajem.

– Pewnie już macie pomysły na nową płytę. Uchylicie rąbka tajemnicy?

– Pomysłów jest zawsze dużo. Regularnie występujemy, bierzemy udział w festiwalach i koncertach, a już w przyszłym miesiącu pojawią się nowości. Jakie? To zawsze musi pozostać tajemnicą. Niech zapowiedzią będą nasze dotychczasowe autorskie nagrania i świeżo zamieszczony w platformach cyfrowych singiel „Wstajemy już” – ten klip to fuzja z fotosami serialu kryminalnego „Znaki”, w którym wykorzystana została nasza muzyka. Zapraszamy do śledzenia nowości w internecie, tam będą wszystkie informacje.

– Dziękuję za rozmowę. ©℗

Rozmawiała Monika Gapińska

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
12
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wspierali nauczycieli
Szczecińskie obchody 9. rocznicy katastrofy smoleńskiej
Manifestacja. „Solidarność” chce podwyżek
Poprzedni Następny

Nekrologi

Sonda

Czy popierasz strajk nauczycieli?

 

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie