Dariusz Bitner, jeden z najważniejszych szczecińskich prozaików, napisał nową powieść zatytułowaną „Fusy”. Tekst wydała Fundacja Kultury AFRONT, opisywany jest jako „powieść totalna”.
AFRONT promuje książkę takim fragmentem: „Jak mogłem pomyśleć, że spałem przez pół roku. Lub coś koło tego. Kilka miesięcy. Że długo, o wiele za długo. Poniosło mnie, jak nic. Stoi człowiek przed tymi drzwiami, jak dzięcioł gdzie też ma rozum, co mu się we łbie wyrabia. Ciasto? Już mnie poniosło. Porwał mnie nurt, tylko spojrzałem, porwał. Patrzcie, co się dzieje, patrzcie. Rozdwajam się. Schizofrenia. Pączkuję. Schizosaccharomyces. Prosty organizm, to i proste sytuacje. Jestem ostatnim Drożdżem. Co mnie opętało, że tak łatwo ulegam sztubackiej fantazji, tej potencjalności we mnie, która ochoczo buduje wszelkie fikcje”.
Pisarz poinformował w mediach społecznościowych, że spotkanie promocyjne wokół „Fusów” zaplanowane jest na 5 lutego w Promediach – filii MBP przy al. Wojska Polskiego w Szczecinie.
Dariusz Bitner debiutował w 1970 r. Kojarzony przede wszystkim ze środowiskiem pisarzy skupionych wokół miesięcznika „Twórczość”. Jego proza poświęcona jest najczęściej problematyce współczesnej. Wydał takie książki jak m.in. „Cyt” (powieść), „Owszem” (utwory prozatorskie), „Kfazimodo” (powieść), „Trzy razy” (tryptyk prozatorski), „Mała pornografia” (powieść). Do tego: „Jesień w Szczecinie, czyli majaki cynamonowe” (powieść w esejach, 2011), „Wciąż jesień, czyli inne majaki cynamonowe” (powieść patchworkowa, 2016), „Ostatnia jesień przed zimą, czyli koniec trylogii cynamonowej” (powieść w trzech rozdziałach, 2018), „Fikcja” (powieść, 2018), „Wędrowiec” (powieść, 2020) i w roku 2024 „Cud”, powieść, która… jest ostatnim rozdziałem powieści „Fusy”.
(as)