Wtorek, 17 marca 2026 r. 
REKLAMA

Trump: Liczne kraje chcą pomóc w odblokowaniu cieśniny Ormuz, ale nie wszystkie okazują entuzjazm

Data publikacji: 16 marca 2026 r. 23:28
Ostatnia aktualizacja: 16 marca 2026 r. 23:40
Trump: Liczne kraje chcą pomóc w odblokowaniu cieśniny Ormuz, ale nie wszystkie okazują entuzjazm
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. pixabay.com  

Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek, że „liczne kraje” poinformowały go, że pomogą USA w otwarciu cieśniny Ormuz. Skrytykował jednocześnie tych sojuszników, którzy nie okazują „entuzjazmu” w tej sprawie. Niektóre kraje europejskie zapowiedziały, że nie będą brać udziału w operacjach w Ormuzie.

REKLAMA

Trump ostrzegł w wywiadzie dla „Financial Times”, że jeśli państwa sojusznicze nie włączą się w działania na rzecz otwarcia cieśniny Ormuz, będzie to „bardzo złe dla przyszłości NATO”. Zaapelował do krajów europejskich o przyłączenie się do amerykańskich działań wojennych w Iranie. Zapytany o to, jakiej pomocy oczekuje, ocenił, że sojusznicy powinni wysłać okręty do usuwania min, których Europa posiada znacznie więcej niż USA. Sugerował też wysłanie europejskich oddziałów komandosów do zwalczania irańskich operacji z użyciem dronów i min morskich w zatoce.

Późnym popołudniem (czasu polskiego) Trump wyraził przekonanie, że Francja i - ewentualnie - Wielka Brytania mogą wesprzeć działania Waszyngtonu na rzecz odblokowania cieśniny Ormuz. Odpowiadając na pytania dziennikarzy w Białym Domu, przywódca USA oznajmił, że rozmawiał z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem na temat cieśniny i ocenił swoje relacje z Macronem na osiem w 10-punktowej skali. Pytany o to, czy Macron pomoże USA w przywróceniu żeglugi przez Ormuz, Trump odparł: „Tak, jestem pewny, że on to zrobi. Myślę że on pomoże”.

Poinformował również, że podobną decyzję może podjąć Wielka Brytania. - Myślę, że będą zaangażowani, może, ale powinni być zaangażowani entuzjastycznie - powiedział Trump, odnosząc się do władz w Londynie.

Jeżeli Stany Zjednoczone zwrócą się do NATO o dyskusję na temat ochrony cieśniny Ormuz, rozważymy to - oświadczył w poniedziałek w Brukseli wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. Zaznaczył jednak, że prezydent Karol Nawrocki wykluczył udział Wojska Polskiego w takiej operacji.

Sikorski uznał przy tym, że UE mogłaby rozpocząć dialog ze stroną amerykańską na temat potencjalnego wykorzystania dwóch unijnych misji morskich do odblokowania ruchu statków w cieśninie Ormuz. Wcześniej szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas zasugerowała, że UE mogłaby użyć swoich misji na Bliskimi Wschodzie - zmieniając im mandat działania - tak, aby mogły zostać zaangażowane w przywrócenie ruchu w Ormuzie.

Premier Norwegii Jonas Gahr Stoere powiedział w poniedziałek, że jego kraj nie planuje wysyłać sił wojskowych do Zatoki Perskiej ani brać działu w operacjach mających utrzymać żeglugę w cieśninie Ormuz. W Atenach rzecznik rządu Grecji Pawlos Marinakis powiedział, że kraj ten nie będzie uczestniczyć w misji wojskowej w Ormuzie. Grecja będzie jedynie brać udział w unijnej misji morskiej Aspides, której celem jest ochrona statków na Morzu Czerwonym.

Również przedstawiciele rządu Niemiec zapowiedzieli, że Niemcy nie wezmą udziału w operacji wojskowej w cieśninie Ormuz. Przeciwko ewentualnemu udziałowi kraju w takiej operacji opowiedzieli się posłowie ze wszystkich frakcji w Bundestagu. Szef MSZ Johann Wadephul wyraził sceptycyzm wobec planu rozszerzenia na Ormuz misji Aspides. Jak wyjaśnił, chce najpierw dowiedzieć od Izraela i USA, kiedy zamierzają osiągnąć swoje cele militarne w Iranie.

Brytyjski premier Keir Starmer zastrzegł, że kraj nie da się wciągnąć w wojnę na Bliskim Wschodzie. Zapewnił jednak, że Londyn będzie współpracować z sojusznikami nad opracowaniem „realnego wspólnego planu”, mającego na celu przywrócenie swobody żeglugi.

Rzecznik MSZ Chin Lin Jian nie odpowiedział w poniedziałek wprost na żądanie Trumpa, by Pekin wziął udział w ochronie statków w cieśninie Ormuz; zaapelował zamiast tego o wstrzymanie działań wojennych. 

W odwecie za operację Izraela i USA Iran zamknął cieśninę Ormuz. W warunkach pokoju przez ten szlak przepływa m.in. około 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej. Jego blokada przyczyniła się do gwałtownego wzrostu ropy na światowych rynkach.

Przez Ormuz przepłynął w poniedziałek tankowiec pakistański - jako jeden z nielicznych statków, które opuściły Zatokę Perską od początku konfliktu. Władze Iranu podziękowały Pakistanowi za jego postawę w wojnie. Rząd w Islamabadzie oficjalnie potępił izraelskie ataki na Iran, nie wymieniając wprost Stanów Zjednoczonych, i wyraził poparcie dla suwerenności Iranu.

Poniedziałek jest 17. dniem wojny Izraela i USA z Iranem. Rzecznik sił zbrojnych Izraela Nadaw Szoszani zapewnił, że armia ma szczegółowe plany operacyjne na kolejne trzy tygodnie konfliktu. 

Logo PAP Copyright

Obraz Military_Material z Pixabay

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA