W sobotę po południu doszło do strzelaniny przy Rynku Głównym w Krakowie. Według informacji straży pożarnej oraz policji są ofiary śmiertelne i ranni.
Na miejscu działa policja i straż pożarna. Rzecznik prasowy małopolskiej straży Hubert Ciepły przekazał PAP, że strzały padły z samochodu przemieszczającego się od strony ul. Sławkowskiej.
O godz. 16.15 małopolska policja przekazała, że w zdarzeniu na Rynku Głównym śmierć poniosło 5 osób, a kilkanaście jest rannych. "Sprawca został postrzelony przez policjantów, jest obecnie transportowany do szpitala. Trwa akcja służb na miejscu zdarzenia" - brzmi policyjny komunikat.
Wcześniej policja podała na portalu X, że trwa policyjna akcja na Rynku Głównym w Krakowie.
- Około godziny 15 mężczyzna z samochodu, którym wjechał do rynku, zaczął oddawać strzały do przypadkowych osób. Sprawca został zatrzymany. Są ranne osoby w tym policjanci - podała na portalu X policja.
Trwa akcja ratunkowa. Na Rynku lądował śmigłowiec LPR.
Tuż po tych tragicznych zdarzeniach strażacy apelowali do mieszkańców i turystów, by nie przychodzili na Rynek, a osoby, które znalazły się w okolicy, przemieściły się w bezpieczne miejsce – dopóki policja nie znajdzie uzbrojonego sprawcy.
Premier Donald Tusk przekazał w sobotę, że jest na bieżąco informowany przez szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego o sytuacji w Krakowie po tragicznej strzelaninie, do jakiej tam doszło. Jak zaznaczył, policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński jest w drodze do Krakowa - przekazała PAP w sobotę rzeczniczka resortu Karolina Gałecka. Jak zaznaczyła, na miejscu odbędzie się narada z przedstawicielami służb.