Piątek, 28 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Śledztwa ws. Zondacrypto. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego z zarzutem m.in. płatnej protekcji

Data publikacji: 27 sierpnia 2026 r. 11:54
Ostatnia aktualizacja: 27 sierpnia 2026 r. 23:07
Śledztwa ws. Zondacrypto. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego z zarzutem m.in. płatnej protekcji
Akcję przeprowadzili funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Fot. Kadr z filmu. (Zdjęcie ilustracyjne)  

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław P. został zatrzymany i doprowadzony w czwartek do prokuratury w związku ze śledztwem w sprawie Zondacrypto. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował wieczorem, że usłyszał on zarzuty m.in. płatnej protekcji.

REKLAMA

W czwartek policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława P. - przekazał minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek. Czynności ws. zatrzymania prezesa PKOl prowadzi Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Sprawa dotyczy śledztwa w sprawie Zondacrypto.

Po południu Radosław P. został doprowadzony do wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Wieczorem minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował o czynnościach prokuratury w tej sprawie. „Prokuratura przedstawiła dziś Radosławowi P. zarzuty karne z art. 230 par. 1 i 302 par. k.k. tj. płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością” - napisał Żurek.

Zgodnie z Kodeksem karnym zarzut z art. 230 jest zagrożony karą do ośmiu lat więzienia, a z art. 302 do dwóch lat pozbawienia wolności.

W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynikało, że Radosław P. miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Pytany przez TV Republika o doniesienia mediów, prezes PKOl zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek podczas czwartkowej konferencji prasowej potwierdził, „że kwestia zegarka wartego 40 tys. euro podarowanego Radosławowi P., to jest jeden z tych elementów, który prokuratura będzie sprawdzać”.

Wieczorem w TVN24 szef MS powiedział, że w ustaleniach prokuratury co do Radosława P. są „jeszcze inne okoliczności”. Dopytywany, o jakie okoliczności chodzi, odpowiedział: - Wiem, że są jeszcze różne inne wątki wobec tego pana sprawdzane. Natomiast do momentu, kiedy pojawią się zarzuty, na pewno nie będziemy o nich informować przez media.

Dopytywany, czy Radosław P. interesuje prokuraturę tylko w kontekście zegarka czy także w kontekście jego związków jako szefa PKOl-u, Żurek przypomniał, że „toczą się jeszcze postępowania w prokuraturze gdańskiej, które dotyczą jakichś działań pana (Radosława P. - PAP) i jego biznesowo-sportowych przedsięwzięć”.

Żurek przekazał też w czwartek informacje dotyczące przebiegu ostatnich działań prokuratury ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto. - Jednym z celów, który się udaje, jest zabezpieczenie środków. (...) Mam nadzieję, że tu będzie radykalny przełom, pokażemy zupełnie nowe działanie prokuratury - powiedział. Zaznaczył, że do tej pory, gdy upadały piramidy finansowe, do poszkodowanych nie wracały pieniądze. Dopytywany, o jakie kwoty chodzi, powiedział: „Jesteśmy w trakcie zabezpieczania środków na poczet przyszłych odszkodowań, obecnie to ponad 100 mln zł”. Zaznaczył, że jest to kwota zbliżona do tej, które pojawiały się w roszczeniach składanych w śledztwie przez poszkodowanych w prokuraturze.

Zatrzymanie Radosława P. skomentował m.in. minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki. „(Radosław P. - PAP) zatrzymany. Taka osoba nigdy nie powinna być prezesem PKOl-u. Mówimy o tym od miesięcy, mówi też o tym środowisko sportowe. (Radosław P. - PAP) skompromitował polski olimpizm i wykorzystał wizerunek polskich sportowców. Czekamy na informacje prokuratury” - napisał na platformie X.

Podczas późniejszego briefingu prasowego, Rutnicki wezwał do zwołania zarządu PKOl i odwołania prezesa.

Z kolei były minister sportu Sławomir Nitras, zapytany w czwartek przez dziennikarzy podczas Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie o zatrzymanie Radosława P. „w sprawie afery zegarka”, odparł, że to „nie jest afera zegarka”, a zegarek to tylko taka „wisienka na torcie”. - Tam tych nieprawidłowości związanych z łamaniem prawa związanym z działalnością pana (Radosława P. - PAP) jest dużo więcej – powiedział. - Przekazałem już półtora roku temu prokuraturze, Krajowej Administracji Skarbowej dokumenty, do których dotarliśmy w ministerstwie, które dawały, moim zdaniem, już wtedy powody do wszczęcia śledztwa, do zatrzymania pana (Radosława P. - PAP) i do postawienia mu zarzutów – stwierdził.

Sprawę komentowały również związki sportowe. Pod koniec maja w siedzibie PKOl złożony został wniosek o zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia PKOl, którego jedynym punktem merytorycznym miało być odwołanie prezesa Radosława P. Pod dokumentem podpisało się 82 ze 106 członków PKOl. Wniosek został następnie przegłosowany 15 czerwca podczas Walnego Zgromadzenia Sprawozdawczego PKOl. Zgodnie ze statutem PKOl nadzwyczajne walne zgromadzenie jest zwoływane przez zarząd nie później niż 30 dni od daty zgłoszenia wniosku.

Na dogłębne zbadanie i wyjaśnienie sprawy liczy Polski Związek Piłki Nożnej. „Z całą pewnością jest to sprawa, która powinna zostać dokładnie wyjaśniona przez właściwe instytucje państwowe. Obserwujemy rozwój wydarzeń i oczekujemy na oficjalne komunikaty organów ścigania” - głosi komunikat PZPN, który dyrektor Departamentu Komunikacji i Mediów Tomasz Kozłowski przesłał PAP.

Prezes Polskiego Związku Judo Krzysztof Wiłkomirski w rozmowie z PAP przyznał natomiast, że nie jest zaskoczony zatrzymaniem Radosława P. przez funkcjonariuszy CBZC. - Już wcześniej słyszeliśmy o zarzutach dotyczących przestępstwa vatowskiego - powiedział. Dodał, że właściwie trzeba było się prędzej czy później spodziewać takiej akcji służb. Przypomniał, że Radosław P. umowę ze strategicznym sponsorem - firmą Zondacrypto - ukrywał nie tylko przed zarządem, ale nawet przed prezydium PKOl.

- (Radosław P. - PAP) od początku miał świadomość, jaka to firma. Pomimo to zdecydował się na współpracę z nią i z osobami powiązanymi z tą firmą. Jednocześnie akceptował jej sposób działania - stwierdził działacz, będący na czele grupy, która jest w opozycji do prezesa PKOl.

Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek we wtorek ocenił, że w śledztwie ws. Zondacrypto nastąpił przełom – zajmują się nią nowi prokuratorzy, którzy zdobyli nowe dowody, są też nowe osoby, które chcą współpracować ze śledczymi. Dodał, że pojawili się również nowi podejrzani.

Prokurator Generalny poinformował, że w oparciu o zabezpieczony materiał dowodowy śledczy weryfikują informacje uzyskane w trakcie postępowania, które dot. możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto: fundacji byłego Prokuratora Generalnego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, fundacji posła Przemysława Wiplera oraz „innych osób z nim współdziałających, w związku z prowadzonym procesem legislacyjnym dotyczącym rynku kryptowalut”, Telewizji Republika i jej prezesa Tomasza Sakiewicza, „konferencji środowisk konserwatywnych CPAC”, działań podejmowanych przez osoby pomagające „zbiegłemu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu” oraz ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej prezesowi PKOl Radosławowi P.

Postępowanie ws. giełdy kryptowalut zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. 3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Suszek zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.

Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu 2026 r. Radosław P. poinformował, że jeśli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie. 

Logo PAP Copyright

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA