Środa, 26 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Serial „Zonda” dopiero się rozkręca

Data publikacji: 26 sierpnia 2026 r. 15:36
Ostatnia aktualizacja: 26 sierpnia 2026 r. 15:36
Serial „Zonda” dopiero się rozkręca
Fot. Dariusz Gorajski  

Wiemy już, dlaczego prezydent Karol Nawrocki i PiS blokowali ustawę o kryptowalutach - kasa na zegarki, media, wyborcze imprezy, fundacje prawicowych polityków, a serial „Zonda" dopiero się rozkręca - skomentował w środę kolejne doniesienia ws. Zondacrypto premier Donald Tusk.

REKLAMA

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował we wtorek, że w śledztwie w sprawie Zondacrypto nastąpił przełom. Przekazał, że w sprawie są nowi prokuratorzy, nowe dowody, nowe osoby, które chcą współpracować z prokuraturą i nowi podejrzani. Przekazał, że w oparciu o zabezpieczony w sprawie materiał dowodowy prokuratura weryfikuje informacje, uzyskane w trakcie postępowania dotyczące możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto organizacji związanych m.in. z politykami prawicy. Chodzi m.in. o fundację b. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i fundację posła Konfederacji Przemysława Wiplera. Dotyczy ono także m.in. Telewizji Republika oraz jej prezesa Tomasza Sakiewicza, konferencji środowisk konserwatywnych CPAC i ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosławowi Piesiewiczowi.

Do sprawy odniósł się w środę premier Tusk we wpisie na platformie X. „Teraz już wiemy, dlaczego z uporem maniaka Karol Nawrocki i PiS blokowali ustawę o kryptowalutach. Kasa na zegarki za 40 tysięcy euro, na media, wyborcze imprezy, fundacje prawicowych polityków. A przecież serial »Zonda« dopiero się rozkręca…” - napisał szef rządu.

W środę Wirtualna Polska opublikowała artykuł poświęcony spotkaniu posła PiS, członka sejmowej komisji cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii Michała Moskala oraz byłego funkcjonariusza CBA Artura Chodzińskiego z prezesem giełdy Zondacrypto Przemysławem Kralem. Do spotkania miało dojść 7 sierpnia ub.r. w hotelu na hiszpańskiej Ibizie. Jak informował portal, poseł chciał współpracować z giełdą, która kilka miesięcy później upadła. Poseł PiS we wpisie na X oświadczył, że z Kralem rozmawiał tylko raz. Podkreślił, że ani on, ani fundacja, z którą współpracuje, nie podjęli współpracy z Zondacrypto i jego prezesem oraz nie przyjęli od nich żadnych środków.

W publikacji WP pojawił się także wątek rządowej ustawy regulującej polski rynek kryptoaktywów, która została trzykrotnie zawetowana przez prezydenta Nawrockiego. Autorzy artykułu wskazali, że półtora miesiąca po Ibizie PiS złożyło trzynaście poprawek łagodzących rządową ustawę o kryptoaktywach, zbieżnych z uwagami, które Kral przekazał wcześniej ministerstwu za pośrednictwem Związku Banków Polskich”. „Moskal zaprzecza, by był autorem poprawek. We wrześniu 2025 r. pisał jednak na X: »z [Januszem Kowalskim] zgłaszamy poprawki« - dodano. Autorzy przytoczyli odpowiedź Moskala na przesłane mu w tej sprawie pytanie: »Nie byłem ich autorem ani ich nie przygotowywałem. Rozmawiałem o nich z Januszem Kowalskim, oceniałem je i nadal oceniam pozytywnie«.

Do sprawy odniósł się na X również poseł Kowalski, obecnie poseł niezrzeszony, dawniej w PiS. Według niego w artykule postawiono „kompletnie fałszywą tezę”, że poprawki składane przez PiS, są zbieżne z uwagami Krala i całkowicie pominięto odpowiedzi na pytania, których udzielił w czerwcu 2026 r.

Również w środę Onet poinformował, że prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz negocjował sprzedaż pakietu akcji stacji szefowi Zondycrypto Przemysławowi Kralowi. W liście intencyjnym, do którego dotarł portal, mowa jest o nabyciu przez Zondacrypto akcji, które „zapewnią Inwestorowi udział w kapitale zakładowym Spółki na poziomie od 5 proc. do 20 proc.”. Według Onetu list intencyjny podpisał Sakiewicz, ale nie zrobił tego Kral. W środę Sakiewicz komentując publikację stwierdził, że opiera się ona na sfałszowanych dokumentach.

Wcześniej, w poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome „wstawiennictwo” ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Prezes PKOl zaprzecza doniesieniom mediów.

Na początku kwietnia br. media informowały o tym, że giełda kryptowalut Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością. Analiza, do której dotarły wówczas money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. „Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków” – podali wówczas dziennikarze.

Postępowanie ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. 3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Suszek zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.

Szef MS pytany we wtorek, czy prezes Zondacrypto uzyskał status małego świadka koronnego (takie informacje podała TVP Info), odpowiedział, że „wszystko jest objęte tajemnicą śledztwa”. Mały świadek koronny to osoba, która może skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary za przestępstwa popełnione wraz z innymi, pod warunkiem współpracy z organami ścigania. (PAP)

Logo PAP Copyright

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA