Piątek, 27 lutego 2026 r. 
REKLAMA

Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego

Data publikacji: 26 lutego 2026 r. 23:32
Ostatnia aktualizacja: 26 lutego 2026 r. 23:32
Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności dla ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego
Minister rolnictwa Stefan Krajewski pozostanie na swoim stanowisku. Fot. Wikipedia - Gov.pl, licencja: CCA 3.0 Poland  

Sejm w czwartek odrzucił wniosek Prawa i Sprawiedliwości o wyrażenie wotum nieufności dla szefa resortu rolnictwa Stefana Krajewskiego. Za wnioskiem zagłosowało 201 posłów, przeciw było 235, nikt nie wstrzymał się od głosu.

REKLAMA

Bezpośrednio przed głosowaniem premier Donald Tusk oświadczył w Sejmie, że Krajewski pozostanie ministrem rolnictwa, gdyż sprawdza się w tej roli i dobrze służy Polsce, a za umowę z Mercosur, Zielony Ład i napływ ukraińskiego zboża odpowiedzialny jest PiS. Jak dodał, PiS robi wszystko, aby zablokować pieniądze dla Polski zawsze wtedy, kiedy nie może ich ukraść.

Szef rządu zaznaczył też, że w ramach Wspólnej Polityki Rolnej przewidziano rekordowy budżet dla Polski. - Minister Stefan Krajewski to przyzwoity, silny człowiek. To bardzo dobry minister rolnictwa. Minister Krajewski dobrze służy Rzeczpospolitej i będzie dalej ministrem, czy wam się to podoba, czy nie - oświadczył Tusk.

Poseł PiS Krzysztof Ciecióra, argumentując wniosek o odwołanie Krajewskiego zarzucał ministrowi bierność wobec kryzysu w rolnictwie, dopuszczenie do podpisania umów handlowych z Mercosur i Ukrainą, upartyjnienie instytucji, złamanie obietnic, doprowadzenie do braku opłacalności produkcji rolnej. Jak dodał, Krajewski obiecywał zaskarżenie do TSUE umowy z Mercosur i przypomniał, że ma na to jeszcze 11 dni.

Zarzuty bierności wobec złej sytuacji rolników oraz niezablokowania Mercosur i niezaskarżenia tej umowy do TSUE powtórzyli w debacie posłowie PiS i Konfederacji.

Krajewskiego bronili przedstawiciele klubów koalicji rządzącej. Według Zbigniewa Konwińskiego (KO), PiS obciążał Krajewskiego odpowiedzialnością za własne zaniechania. „To co PiS robił z rolnictwem można nazwać sabotażem” - oświadczył.

W imieniu Lewicy poseł Łukasz Litewka wezwał do rozmów o polskim rolnictwie ponad podziałami politycznymi, argumentując, że „polski rolnik nie powinien być ofiarą politycznej wojny”.

Marcin Skonieczka z Centrum ocenił, że dalsze piastowanie stanowiska przez Krajewskiego „daje szansę na nadrobienie zaległości w polityce rolnej”, natomiast Bożenna Hołownia z Polski 2050 stwierdziła, że posłowie opozycji obarczyli Krajewskiego „odpowiedzialnością za wszystkie katastrofy”.

Wicepremier, minister obrony narodowej, prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz bronił polityki rolnej rządu i decyzji ministrów rolnictwa z PSL, którym - jak stwierdził - udało się m.in. zatrzymać niekontrolowany napływ zboża z Ukrainy, w tym 3,5 mln „zboża technicznego”. Wskazywał też na ograniczenie rozprzestrzeniania się ASF.

Minister Krajewski ocenił, że wniosek o jego odwołanie nie zawiera ani jednego twardego faktu i jest aktem zemsty politycznej, za to, że po jego wejściu do ministerstwa „skończyły się układy, zaczęły się audyty i zostały złożone zawiadomienia do prokuratury”.

Umowę z Mercosur nazwał „nieślubnym dzieckiem Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego”, a posłów PiS określił mianem „fałszywych obrońców” rolników.

Premier Donald Tusk już po głosowaniu w Sejmie napisał na platformie X: „W ramach Wspólnej Polityki Rolnej polska wieś dostanie rekordowe 48,3 mld euro z UE - więcej niż Niemcy czy Włosi. Dlaczego? Bo wreszcie mamy rząd, który potrafi skutecznie walczyć o polskich rolników i ich przyszłość w Europie”.

- PiS chciał odwołania ministra rolnictwa za swoje własne błędy i grzechy - mówił dziennikarzom premier po czwartkowym głosowaniu nad wotum nieufności dla Stefana Krajewskiego. Dodał, że zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Mateusz Morawiecki „w stu procentach odpowiadają za Mercosur i Zielony Ład”.

Logo PAP Copyright

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA