czwartek, 24 maja 2018.
Strona główna > Kraj > Reklamy niebezpiecznie napędzają sprzedaż leków

Reklamy niebezpiecznie napędzają sprzedaż leków

Reklamy niebezpiecznie napędzają sprzedaż leków
Data publikacji: 2016-03-29 13:16
Ostatnia aktualizacja: 2016-03-29 15:29
Wywietleń: 1304 126149

Na promocję leków przypada w Polsce najwięcej środków wydawanych na reklamę – alarmuje przewodniczący komisji ds. aptek szpitalnych Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie, Walenty Zajdel.

Według specjalisty skutkiem wszechobecnej reklamy leków OTC (dostępnych bez recepty) jest nadmierna konsumpcja i nadużywanie farmaceutyków w naszym kraju. Dodaje, że Polska jest jedynym państwem w Europie, w którym na reklamę tych preparatów wydaje się więcej niż na inne produkty. Na reklamę leków OTC firmy farmaceutyczne w 2015 r. wydały u nas 4,3 mld zł. Najwięcej środków z tego tytułu wpłynęło do telewizji (2,82 mld zł) i stacji radiowych (1,12 mld zł). Do prasy z reklam leków trafiło 0,36 mld zł. Z danych Nielsen Audience Measurement wynika, że najbardziej reklamowane są takie preparaty jak nurofen, theraflu, otrivin, pyralgina, ibuprom, polocard, voltaren, metafen, gripex oraz desmoxan.

– Polska należy do krajów europejskich o jednej z największych konsumpcji leków dostępnych bez recepty, a ich sprzedaż dynamicznie rośnie – podkreśla mgr farmacji Walenty Zajdel. W 2014 r. rynek leków OTC w Polsce wynosił 9,24 mld zł, a w 2015 r. zwiększył się do 9,89 mld zł. Do tego dochodzą jeszcze suplementy diety. Wartość rynku tych produktów dochodzi do 3 mld zł rocznie.

Specjalista ostrzega, że niekontrolowane kombinacje lekowe obarczone są dużym ryzykiem wystąpienia niekorzystnych interakcji, wzrasta częstość powikłań polekowych – błędami lekowymi spowodowanych jest 6-13 proc. hospitalizacji. Na przykład zbyt wysoki poziom potasu może doprowadzić do śmiertelnego zaburzenia rytmu serca. Ponadto np. suplementacja żelaza u mężczyzny może opóźnić zdiagnozowanie nowotworu układu pokarmowego. 

– Z danych z październiku 2015 r. wynika, że w Stanach Zjednoczonych na oddziały ratunkowe trafia około 23 tys. pacjentów z powodu wystąpienia poważnych działań niepożądanych po zażyciu suplementów diety – dodaje Zajdel.

Nadmierną konsumpcją leków bez recepty w naszym kraju zaniepokojone są również inne środowiska medyczne. Na początku marca 2016 r. Uniwersytet Śląski (UŚ) zainaugurował kampanię społeczną, która ma uświadomić związane z tym zagrożenia pod hasłem: „Granatem w (prze)dawkowanie. UŚwiadamiamy”. Zwraca się w niej uwagę, że w ostatnich kilkunastu latach czterokrotnie wzrósł w Polsce popyt na leki. Preparaty przeciwbólowe statystyczny Polak przyjmuje już 7 razy w miesiącu. (pap)

 

Fot. Robert Wojciechowski (arch.)

Komentarze

patriota
A to z tego to, że wielu ludzi, w tym młodych nie ma świadomości, ile szkody czynią w organizmie niepostrzeżenie - reklamowane leki, jak np.różnej maści przeciwbólowe, niesteroidowe leki przeciwbólowe/przeciwzapalne, także aspiryna, nie mówić już o narkotycznych lekach przeciwkaszlowych. Już młodzi ludzie mają problemy z żołądkiem, coraz częściej wrzody żołądka. Jest to wielka szkoda zdrowotna jaką sobie czynią na początku dorosłego życia, którego skutki będą odczuwać do końca życia. A co gorsza - leki t są często wstępem do chorób nowotworowych podstępnie po cichu rozwijających się, i skracających życie. A ponad to leczenie tych chorych generuje ogromne koszty w służbie zdrowia, które można by przeznaczyć na leczenie nowotworów czy chorób o etiologii genetycznej czy innych. Reklamowane leki - nie odpowiednio stosowane- niszczą zdrowie i młodych i starszych ludzi, a także prowadzą do niepotrzebnych przedwczesnych śmierci- z powodu interakcji interakcji lekowych. Koncernom i aptekarzom nie zależy na zdrowiu ludzie, tylko na wielkiej kasie. A że Ty użytkowniku tych wciskanych Ci "medyakamentów" tracisz zdrowia, tracisz kasę - to ich kasa wtedy rośnie. Państwo polskie powinno chronić swoich obywateli przed nawałnicą lekową - tak jak robią to inne państwa. Inne państwa szanują swoich obywateli, tam nie ma reklam leków, a Polska nie szanuje- bo jesteśmy zalewani reklamami leków. Nie zgadzajmy się na szkodzenie naszemu życiu i zdrowiu. Domagajmy sie działań ochronnych w w obszarze wolnego rynku i reklamy leków ze strony rządu, Parlamentu/ Europarlamentu oraz Senatu. To jest obowiązek decydentów, aby swoich obywali szanować i chronić. Za to im płacimy. To żadna łaska.
2016-03-29 15:19:33
Leki
Ni o co z tego? Telewizje przyjmują takich reklamodawców, rozgłośnie radiowe również, więc znaczy, że nikt nie widzi zagrożenia. Nigdzie w Europie nie ma takiego natężenia reklam leków w mediach.
2016-03-29 14:12:03

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
11
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”