Prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek, że wobec zgody prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych nazwy „Bohaterów UPA”, po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego, podjął decyzję o odebraniu tego odznaczenia Zełenskiemu.
Prezydent podkreślił, że ta decyzja „nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu” i „nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa”. Dodał, że „nic się nie zmieniło” w kwestii wsparcia Ukrainy w walce z Rosją.
- Prezydent Rzeczypospolitej jest wielkim mistrzem Orderu Orła Białego i ma obowiązek stać na straży honoru, tego najwyższego odznaczenia państwowego. Obowiązek ten spoczywa również na Kapitule Orderu Orła Białego. Dlatego wobec zgody prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy Bohaterów UPA, po konsultacji z Kapitułą, podjąłem decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy - powiedział Nawrocki w nagraniu zamieszczonym na platformie X.
Zgodnie z Konstytucją RP akty urzędowe prezydenta wymagają dla swojej ważności podpisu premiera, który przez podpisanie aktu ponosi odpowiedzialność przed Sejmem. Ustawa zasadnicza przewiduje w tej kwestii 30 wyjątków. Obowiązek kontrasygnaty nie dotyczy według konstytucji m.in. nadawania orderów i odznaczeń. Konstytucja nie wspomina, by kontrasygnaty nie wymagało odbieranie orderów.
Prezydent uzasadniając w piątek swoją decyzję ocenił, że relacje polsko-ukraińskie psuje „wzmacnianie pamięci zatrutej zbrodnią”. Z tego powodu - jak wyjaśnił - decyzja o odebraniu Orderu ma charakter „nie tylko symboliczny; jest również sygnałem ostrzegawczym”. - Są granice, których w relacjach polsko-ukraińskich przekraczać nie wolno - powiedział. Dodał, że odebranie Orderu to także apel do Ukraińców. - Wróćcie na drogę prawdy i wzajemnego szacunku - powiedział polski prezydent.
Decyzję władz Ukrainy ws. nadania jednej z jednostek nazwy „Bohaterów UPA” Nawrocki ocenił jako „oburzającą, niezrozumiałą i głęboko rozczarowującą”, biorąc pod uwagę m.in. pomoc Polski w walce z Rosją czy opiekę nad ukraińskimi obywatelami w Polsce.
Nawrocki zaznaczył, że Polska pozostaje gotowa do współpracy z Ukrainą. - Ale Polska będzie konsekwentnie strzegła pamięci swoich obywateli oraz godności własnych symboli państwowych. Polska będzie broniła swoich narodowych interesów i wartości - oświadczył.
Prezydent stwierdził też, że ta sytuacja jest także lekcją dla Polaków, aby nie pozwalać na „propagowanie ideologii odpowiedzialnych za ludobójstwo”. W tym kontekście Nawrocki zaapelował o prawne usankcjonowanie zakazu używania w polskiej przestrzeni publicznej czerwono-czarnych flag używanych przez OUN i UPA.
Nawrocki dodał, że nie może być również przyzwolenia na „zrównywanie UPA z AK czy żołnierzami niezłomnymi”. Nawiązał w ten sposób do wypowiedzi wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, który na początku czerwca dokonał takiego porównania. Według prezydenta dla większości Polaków UPA pozostaje formacją odpowiedzialną za „okrutne zbrodnie dokonane na obywatelach Rzeczypospolitej podczas II wojny światowej”.
Zdaniem prezydenta droga Ukrainy do UE wymaga m.in. „gotowości do uczciwego zmierzenia się z trudnymi kartami własnej historii”. - Zjednoczona Europa została zbudowana na odrzuceniu totalitaryzmów i kultu przemocy. Te zasady muszą obowiązywać wszystkich. Dla tych, którzy tego nie rozumieją, miejsca w Unii Europejskiej być nie może i Polska na pewno na to nie pozwoli - oświadczył Nawrocki.
Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia ocenił we wpisie na X, że „decyzja Karola Nawrockiego w obronie polskiej historii, pamięci i symboli, najbardziej ucieszy Niemców, którzy na skutek najnowszej eskalacji w stosunkach PL-UA, przejmą jeszcze więcej kontraktów na odbudowę Ukrainy”.
„Przekonamy się pewnie wkrótce, czy prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu, który miał przyjechać do Gdańska - nagle nic nie wypadnie. Nastroje wśród biznesu i parlamentarzystów (konferencji towarzyszy szczyt parlamentarny) - na pewno będą sprzyjały planowaniu współpracy wspólnemu patrzeniu w przyszłość” - napisał Hołownia, nawiązując do konferencji dot. odbudowy Ukrainy, która ma odbyć się w przyszłym tygodniu w Gdańsku.
Jeden z liderów Konfederacji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w odpowiedzi na wpis Hołowni napisał na X, że „drabina eskalacyjna bynajmniej na orderach się nie kończy, a Kijów liczy się wyłącznie z tym co robią silni, a nie co czują słabi”. „Może się to podobać lub nie, natomiast warto brać fakty pod uwagę” - dodał.
Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek na platformie X ocenił, że Nawrocki podjął bardzo dobrą decyzję. „Pamięć o zbrodni wołyńskiej nie może być pomijana ani relatywizowana. Polska ma prawo i obowiązek domagać się prawdy historycznej oraz godnego upamiętnienia ofiar. Relacje międzynarodowe nie mogą odbywać się kosztem własnej tożsamości i historii. Partnerstwo z Ukrainą ma sens wyłącznie wtedy, gdy opiera się na wzajemnym szacunku, a nie selektywnej pamięci!” - napisał polityk.
W podobnym tonie wpis zamieścił inny z posłów PiS, Jacek Sasin. „Nie będzie najwyższego polskiego odznaczenia dla kogoś, kto gloryfikuje zbrodniarzy z UPA i depcze pamięć Ofiar Wołynia. Polska ma swoją godność - nigdy nie klęka” - napisał.
Decyzję prezydenta pochwalił lider Konfederacji Sławomir Mentzen. „Prezydent Karol Nawrocki w końcu zabrał Order Orła Białego Zełenskiemu! Brawo Panie Prezydencie! Szkoda, że tak późno” - zaznaczył.
Odmienną ocenę wyraził natomiast europoseł Lewicy Robert Biedroń: „Nawrocki odebrał Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy. Putin otwiera szampana”.
Decyzję prezydenta skomentował również w TVP Info wiceminister nauki i poseł Polski 2050 Andrzej Szeptycki. - Obóz prezydencki również i opozycja starają się w polityce zagranicznej w tych bardzo niestabilnych czasach wkładać rządowi mówiąc kolokwialnie kij w szprychy - powiedział.
Prezydent Nawrocki podkreślił w nagraniu zamieszczonym na X w piątek wieczorem, że jego decyzja o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy to sygnał ostrzegawczy. - Polska będzie konsekwentnie strzegła pamięci swoich obywateli oraz godności własnych symboli państwowych. Polska będzie broniła swoich narodowych interesów i wartości — oświadczył.
Z kolei decyzję władz Ukrainy ws. nadania jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”, ocenił jako „oburzającą, niezrozumiałą i głęboko rozczarowującą”, biorąc pod uwagę m.in. pomoc Polski w walce z Rosją czy opiekę nad ukraińskimi obywatelami w Polsce. Nawrocki dodał, że odebranie Orderu Zełenskiemu, to także apel do Ukraińców: - Wróćcie na drogę prawdy i wzajemnego szacunku.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha oświadczył, że w odpowiedzi na odebranie prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, on sam również zwróci Warszawie Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej. Decyzję prezydenta Nawrockiego Sybiha określił strategicznym błędem, na którym zyska jedynie Rosja.