W czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3.46 obiekt zanikł, prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia - poinformowało DORSZ.
W związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej, w czwartek o godz. 10.15 premier Donald Tusk, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i szef MSWiA Marcin Kierwiński udali się do Lublina, gdzie wezmą udział w zespole koordynacyjnym z udziałem przedstawicieli służb.
Zespół spotka się w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało, że w czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16; o godz. 3.46 obiekt zanikł, prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim.
W związku z tym zdarzeniem premier, szef MON i szef MSWiA udali się do Lublina.
Premier napisał na platformie X, że w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej w trakcie rosyjskiego zmasowanego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę zwołał zespół koordynacyjny z udziałem szefa MON i odpowiednich służb, które „od wielu godzin pracują na miejscu zdarzenia i przekazują mu systematycznie informacje o wszystkich jego okolicznościach”.
KPRM poinformowała, że w posiedzeniu zespołu weźmie udział również minister obrony, a rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka, że obecny również minister spraw wewnętrznych i administracji.
Szef MON napisał rano na X o „niezwykle ciężkiej nocy dla naszej obrony powietrznej, systemów obserwacji i wykrywania zagrożeń”. Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że obecnie trwa wyjaśnienie, jaki rodzaj obiektu upadł w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia.
Natomiast szef MSWiA podał, że w czwartek rano natychmiast wdrożono procedurę SPO13 i uruchomiono syreny alarmowe jako najszybszy sposób informowania o zagrożeniu. Trwało ono około 13 minut – napisał na X Kierwiński.
Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka powiedziała rano w Radiu ZET, że w wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany oraz nie zostały zniszczone żadne obiekty. Zaznaczyła, że na miejsce upadku obiektu skierowany został śmigłowiec Mi-24 oraz odpowiednie służby i trwa wyjaśnianie sytuacji.
Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że szef MON jest w bezpośrednim kontakcie, tak z premierem Tuskiem, jak i z prezydentem Karolem Nawrockim.
Lubelska policja poinformowała w serwisie X, że w czwartek rano otrzymała zgłoszenie o potężnym huku, który słychać było w powiecie biłgorajskim między miejscowościami Tarnawa Kolonia a Biskupice. „Po godz. 5.00 policjanci pomiędzy m. Tarnawa Kolonia a m. Tokary na polu w odległości około 2 km od zabudowań ujawnili lej oraz porozrzucane elementy niezidentyfikowanego obiektu" - zakomunikowała policja. Rzecznik Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP kpt. Tomasz Stachyra przekazał PAP, że strażacy zabezpieczają krater o średnicy ok. 10 m.
O zdarzeniu powiadomiono służby, w tym Żandarmerię Wojskową, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego i Prokuraturę Okręgową w Lublinie.
Dowództwo Operacyjne podało, że „o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim” i „w celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16”.
Jak poinformowano, o godz. 3.46 „przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych” i „w celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24”.
„Załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim” - podało DORSZ. Na miejscu trwają działania operacyjne i zabezpieczające - skierowano tam Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy oraz właściwe służby.
Mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował w czwartek, że około 20 osób zostało rannych w wyniku ataku rakietowego Rosji na miasto. (PAP)