Sędzia Maciej Berek po godz. 10 w środę przyjechał do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Wjazd umożliwiła mu policja. Prezes TK Bogdan Święczkowski przekazał, że nie został on dopuszczony do orzekania.
W środę rano w Sejmie, w obecności m.in. marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, wybrany we wrześniu przez Sejm na sędziego TK Maciej Berek złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Prezydent Karol Nawrocki nie był obecny na uroczystości.
W tym czasie przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego trwały przepychanki zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic i klubów „Gazety Polskiej” z policją. Wśród protestujących byli m.in. Robert Bąkiewicz (lider „ROP”), redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz oraz posłowie PiS - w tym Antoni Macierewicz. Później pojawił się również prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
Protestujący próbowali blokować wejście do siedziby TK. Policja rozmontowała barierki, ustawione tam wcześniej przez manifestujących.
Po ślubowaniu Maciej Berek i inni sędziowie TK wybrani w tej kadencji przez Sejm przyjechali do gmachu Trybunału. Grupa protestujących usiłowała zablokować ich wjazd. Interweniowała policja, która odsunęła manifestujących od bramy wjazdowej.
Kiedy samochód z Berkiem i sędziami wjeżdżał na teren TK, manifestujący krzyczeli: „Uzurpator!” , „Targowica”, „Zamach stanu!”, odśpiewali „Rotę”, a następnie hymn państwowy.
Prezes TK Bogdan Święczkowski, który rozmawiał w Trybunale z Berkiem, poinformował następnie protestujących i dziennikarzy, że Maciej Berek nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania odpowiedzi od prezydenta Nawrockiego, że uznaje on środowe ślubowanie „za złożone w jego obecności”. Święczkowski dodał, że pismo do prezydenta w tej sprawie skieruje jeszcze w środę.
Po kilkudziesięciu minutach, gdy auto, którym przyjechał Berek, odjechało, protestujący ustawili ponownie wzdłuż ogrodzenia TK barierki, wcześniej usunięte przez policję. Zapowiedzieli dalsze działania. Lider ROP Robert Bąkiewicz zadeklarował: „nie poddajemy się”.
Stołeczna policja, która zabezpieczała teren wokół TK, wydała komunikat, w którym odniosła się do informacji niektórych mediów na temat działań funkcjonariuszy. Podkreśliła, że nie prowadzi żadnych działań wymierzonych w Trybunał Konstytucyjny ani w jego niezależność.
„Wszystkie te czynności odbywają się jawnie, w obecności kamer telewizyjnych i dziennikarzy, a ich przebieg może być na bieżąco oceniany przez opinię publiczną. Pomimo spokojnej i profesjonalnej postawy policjantów, którzy zachowują opanowanie również w obliczu prowokacyjnych zachowań kierowanych pod ich adresem, w przekazie niektórych redakcji prasowych i telewizyjnych pojawiają się informacje o rzekomym „szturmie” funkcjonariuszy na Trybunał” - zaznaczyła KSP.
***
Wcześniejsza informacja
Maciej Berek złożył w środę podczas uroczystości w Sejmie ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego z formułą, że robi to „wobec prezydenta”. Zapewnił, że wraz z pozostałymi sędziami TK zrobi wszystko, aby wartości, o których mówi rota ślubowania, ziszczały się każdego dnia w funkcjonowaniu Trybunału.
Po uroczystości, która odbyła się w gabinecie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i wizycie w biurach Kancelarii Prezydenta RP Berek przekazał, że złożył ślubowanie sędziego TK na piśmie, z notarialnie poświadczonym podpisem.
Maciej Berek został we wrześniu wybrany przez Sejm na sędziego TK. Jego kadencja powinna rozpocząć się 16 września, jednak prezydent Karol Nawrocki do tej pory nie zaprosił go do złożenia ślubowania.
W środę rano wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski poinformował, że Berek złoży tego dnia w Sejmie ślubowanie sędziego Trybunału. Stało się to podczas porannej krótkiej uroczystości w gabinecie marszałka Sejmu.
W jej trakcie Czarzasty wręczył Berkowi uchwałę Sejmu o wyborze na stanowisko sędziego TK. Później głos zabrał sędzia Berek, który podkreślił, że złożenie ślubowania jest prawnym obowiązkiem sędziego TK i warunkiem objęcia przez niego urzędu.
Następnie Berek złożył ślubowanie sędziego TK, zaznaczając uprzednio, że zwraca się do prezydenta. Karol Nawrocki nie był obecny na uroczystości.
- Na podstawie art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 roku o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego ja, Maciej Berek, składam wobec prezydenta ślubowanie. Ślubuję uroczyście przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego służyć wiernie narodowi, stać na straży konstytucji, a powierzone mi obowiązki wypełniać bezstronnie i z najwyższą starannością. Tak mi dopomóż Bóg — brzmiała formuła ślubowania złożonego przez Berka.
Po ślubowaniu Berek zapewnił w imieniu swoim i — jak mówił — wszystkich sędziów TK, a w szczególności tych obecnych na środowej uroczystości — że zrobią wszystko, żeby wartości, o których mówi rota ślubowania, „ziszczały się każdego dnia w funkcjonowaniu Trybunału Konstytucyjnego”.
Na uroczystości w Sejmie obecnych było sześcioro sędziów TK wybranych w tej kadencji przez Sejm: Magdalena Bentkowska, Anna Korwin-Piotrowska, Marcin Dziurda, Maciej Taborowski, Krystian Markiewicz i Sławomir Patyra.
W uroczystości uczestniczyli również — poza marszałkiem Czarzastym — marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz troje wicemarszałków Sejmu: Monika Wielichowska (KO), Dorota Niedziela (KO) i Piotr Zgorzelski (PSL).
Obecni byli również m.in. były prezes TK Bogdan Zdziennicki, przedstawiciele: prawniczych samorządów zawodowych, Naczelnej Rady Adwokackiej, Krajowej Rady Notarialnej oraz Krajowej Rady Radców Prawnych, a także notariusz.
Po wyjściu z Sejmu Berek skierował się do położonych w sąsiedztwie Sejmu biur kancelarii prezydenta. Po wyjściu powiedział dziennikarzom, że „złożył ślubowanie sędziego TK w formie prawnie dopuszczalnej i takiej, która faktycznie była możliwa do zrealizowania”.
- Moje ślubowanie jest adresowane, kierowane do Prezydenta RP, a jego zorganizowanie w przestrzeni Sejmu wynika z uprzejmości marszałka Sejmu, w sytuacji, w której od dnia mojego wyboru, w którym powinna się rozpocząć moja kadencja, jako sędziego TK upływają kolejne tygodnie, a ja nie otrzymałem żadnej odpowiedzi ze strony prezydenta na pismo, które zostało do niego skierowane — powiedział Berek.
Jak przekazał, „złożył na piśmie, z podpisem notarialnie poświadczonym, ślubowanie o takim tekście, którego ustawa od niego wymaga”. - Niezłożenie ślubowania przez sędziego TK, potraktowane jako odmowa jego złożenia, z mocy prawa oznacza zrzeczenie się urzędu — mówił.
Berek ocenił, że czas, który odczekał między datą wyboru a złożeniem ślubowania, „był właściwy i adekwatny do tego, żeby tę uroczystość można było przeprowadzić”. Zadeklarował, że on i inni sędziowie TK zrobią wszystko, by Trybunał zaczął realizować swoją funkcję.
We wtorek Komisja Wenecka opublikowała opinię, w której wskazała, że dopełnienie aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta jest możliwe „pod warunkiem zachowania jego istotnych elementów, w tym złożenia ślubowania w przepisanej formie, należytego zweryfikowania jego wykonania oraz skierowania i przekazania go prezydentowi”.
Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo (Komisja Wenecka), jest organem doradczym Rady Europy do spraw prawa konstytucyjnego. Zajmuje się oceną zgodności rozwiązań prawnych z zasadami demokracji, praworządności i praw człowieka. Jej opinie nie są wiążące, ale często wpływają na działania instytucji europejskich, w tym np. wyroki europejskich trybunałów.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, komentując opinię Komisji Weneckiej, mówił PAP, że nie ma ona żadnej mocy prawnej, a źródłami prawa w Polsce są konstytucja i ustawy.
Spór dotyczący odebrania ślubowania sędziów TK sięga początku kwietnia tego roku. W marcu Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów TK. Prezydent zaprosił dwoje spośród wybranych wtedy na sędziów TK – Magdalenę Bentkowską oraz Dariusza Szostka – i złożyli oni ślubowanie w jego obecności.
Cztery pozostałe osoby wybrane w marcu na sędziów TK — Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski — nie zostały zaproszone przez prezydenta. Według przedstawicieli Kancelarii Prezydenta podczas ich wyboru doszło do błędów.
Sędziowie ci złożyli 9 kwietnia w sejmowej Sali Kolumnowej ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. Potem przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta. Nie objęli jednak urzędów. Prezes TK Bogdan Święczkowski oświadczył, iż wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”.
W czerwcu Sejm wybrał Sławomira Patyrę na sędziego TK – po zaproszeniu przez prezydenta złożył on ślubowanie pod koniec lipca. Sędzia oświadczył jednak, że nie będzie uczestniczył w żadnych procedurach związanych z orzekaniem w TK do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.
4 września na sędziego TK wybrany został Berek — wcześniej minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Jest ósmą osobą wybraną przez Sejm obecnej kadencji na sędziego TK.
Kancelaria prezydenta, jeszcze przed wyborem Berka przez Sejm, podnosiła wątpliwości co do spełnienia przez niego wymogu formalnego w postaci dziesięcioletniego stażu radcy prawnego. Po wyborze Berka KPRP kierowała tej sprawie pisma do Kancelarii Sejmu.
Marszałek Czarzasty oświadczył wówczas, że „prezydent nie ma możliwości prawnej podważenia suwerennej decyzji Sejmu w zakresie wyboru członka Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ stanowiłoby to pogwałcenie podziału władzy i naruszałoby jej równowagę przewidzianą konstytucją”. Podkreślał też, że oczekuje, iż prezydent niezwłocznie odbierze ślubowanie Berka.
Sam Berek, jeszcze przed wybraniem go na sędziego TK, opublikował w mediach społecznościowych zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, zgodnie z którym uchwałą z 2002 r. został wpisany na listę radców prawnych i od dnia ślubowania do chwili obecnej ma uprawnienia do wykonywania zawodu. W dokumencie wskazano też, że Berek zgłosił w ewidencji wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. do chwili obecnej.
Berek podkreślał też, że „nie istnieje taka procedura, w której prezydent weryfikuje rozstrzygnięcie Sejmu i mówi, »jestem nieprzekonany, chciałbym jeszcze dodatkowych informacji«”.
We wrześniu Berek wysłał pismo do prezydenckiej kancelarii, zaznaczając, że ustawa o statusie sędziów TK nakłada na niego obowiązek złożenia ślubowania sędziego TK i zwrócił się „o niezwłoczne wskazanie miejsca i czasu umożliwienia mu złożenia ślubowania sędziego Trybunału Konstytucyjnego”.
Przedstawiciele KPRP powtarzali wielokrotnie, że prezydent odbierze ślubowanie od Berka, gdy ten potwierdzi, że spełnia wymogi formalne. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że sam fakt wpisu na listę „radców prawnych w Okręgowej Radzie Radców Prawnych nie jest dowodem na to, że ktoś wypełniał obowiązki radcy prawnego, bo to jest tylko wpis potwierdzający, że ktoś ma ukończoną aplikację radcowską, ale nie wykonywał swojego zawodu jako radca prawny”.
Berek pytany, czy ostatecznie był „tylko na liście” radców prawnych, czy też „wykonywał” ten zawód podkreślał, że kwestia wykonywania zawodu radcy wymaga odrębnego zgłoszenia, a on sam ma 17 lat, w których wykazywał wykonywanie tego zawodu, „w formie, która wynika z ustawy o radcach prawnych”.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział we wtorek, że „państwo musi zrobić wszystko i zrobi”, żeby Trybunał Konstytucyjny „zaczął działać zgodnie z prawem” i że „każdy scenariusz, który będzie zgodny z prawem, musi być brany pod uwagę”. Dodał „w najbliższym czasie zobaczymy takie działania, które spowodują, że ten Trybunał zacznie funkcjonować”.