Piątek, 09 stycznia 2026 r. 
REKLAMA

Areszt dla funkcjonariusza podejrzanego o gwałt na policjantce

Data publikacji: 08 stycznia 2026 r. 06:54
Ostatnia aktualizacja: 08 stycznia 2026 r. 06:54
Areszt dla funkcjonariusza podejrzanego o gwałt na policjantce
Fot. Sylwia Dudek (zdjęcie ilustracyjne)  

Zarzut zgwałcenia policjantki i zmuszenia jej do poddania się innej czynności seksualnej usłyszał dowódca jednego z oddziałów prewencji policji. Mężczyzna, który gwałtu miał dopuścić się na terenie jednostki w Piasecznie, został aresztowany, a w oddziale prewencji policji zarządzono kontrole.

REKLAMA

Do gwałtu miało dojść w ostatnią sobotę na terenie warszawskiego oddziału prewencji policji w Piasecznie. Podejrzanym jest dowódca w stopniu komisarza; miał się dopuścić gwałtu, będąc pod wpływem alkoholu.

Jak informowała Komenda Główna Policji, w sprawę zaangażowane było Biuro Spraw Wewnętrznych Policji (BSWP), które realizowało czynności pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Piasecznie. To policjanci BSWP, po zgłoszeniu od poszkodowanej policjantki, zatrzymali podejrzanego o to funkcjonariusza. Został osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, a następnie usłyszał zarzut zgwałcenia i zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.

W poniedziałek wobec dowódcy wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne. Tego samego dnia rozkazem personalnym mężczyzna został zawieszony w czynnościach służbowych, a szef KSP wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia funkcjonariusza ze służby.

Komenda Stołeczna Policji przekazała ponadto, że komendant natychmiast po otrzymaniu pierwszych informacji o tej sytuacji polecił kontrolę mającą na celu ustalenie szczegółów zdarzenia. Zlecono również sprawdzenie prawidłowości nadzoru służbowego sprawowanego w oddziale prewencji. Wyniki tych czynności mogą mieć wpływ na ewentualne dalsze konsekwencje służbowe wobec osób za niego odpowiedzialnych.

Również komendant główny policji zlecił kontrolę w jednostce, do której doszło do zdarzenia, w zakresie sprawowania nadzoru i realizacji zadań związanych z odbywaniem adaptacji zawodowej przez policjantów. Postępowanie sprawdzające prowadzi również inspektor nadzoru wewnętrznego w MSWiA.

Poszkodowana policjantka przebywa pod opieką psychologa.

Do sprawy odniósł się w środę szef MSWiA Marcin Kierwiński, który podkreślił, że reakcja po zdarzeniu w jednostce była natychmiastowa i uruchomione zostały wszelkie procedury wewnętrzne w policji. Dodał, że podejrzany został aresztowany po mniej niż 12 godzinach.

– Tego typu przypadki będą wypalane rozgrzanym żelazem – zapewnił szef MSWiA. Dodał, że trwają postępowania sprawdzające. – I będą kolejne decyzje personalne w nadchodzących godzinach, nawet w nadchodzących dniach – mówił. Postępowania mają dotyczyć m.in. kwestii spożywania alkoholu na terenie jednostki.

Szef MSWiA odniósł się również do wypowiedzi niektórych polityków PiS na temat tuszowania sprawy gwałtu. – Człowiek, który dopuścił się tego haniebnego czynu, już siedzi w areszcie. Natychmiastowe postępowanie, natychmiastowe zawieszenie go w obowiązkach służbowych, rozpoczęta procedura dyscyplinarna. Wszystko jest wyjaśniane na bieżąco i już są konsekwencje – zaznaczył.

Jak twierdzą źródła TV Republika – która poinformowała o sprawie jako pierwsza – aresztowany dowódca z innym policjantem pili alkohol na kompanii, „zawołali tę dziewczynę/policjantkę, dowódca miał wyprosić kompana od kieliszka, zamknął się i ją zgwałcił”. „Dziewczyna miała krzyczeć i wołać pomocy, inni policjanci z kompanii zaczęli walić w drzwi. W końcu dowódca otworzył. Dziewczyna z widocznymi otarciami zgłosiła sprawę dyżurnemu” – cytowała stacja na swojej stronie internetowej.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba zaznaczył w środę na briefingu, że jeśli chodzi o upublicznianie przebiegu zdarzenia, to nie jest to przede wszystkim w interesie toku postępowania. Zwrócił uwagę, że konieczne jest jeszcze przesłuchanie wielu świadków, którzy m.in. interweniowali, a także tych, którzy zostali później poinformowani o przebiegu.

– Chcemy uniknąć sytuacji, gdy przekaz medialny czy też przekazany przez prokuratora zaciera pewne ślady pamięciowe – dodał. Podkreślił, że w sprawie jest wielu świadków, głównie „ze słyszenia”, którzy nie znajdowali się w określonych pomieszczeniach, a mogą mieć wiedzę.

– Biorąc pod uwagę opis czynu, dowody, które zostały zgromadzone, materiał dowodowy uzasadniał stawianie zarzutu i kierowanie wniosku o tymczasowy areszt – podkreślił prok. Skiba. Przekazał, że wszystkie osoby, które były obecne na terenie jednostki i mogły mieć związek ze sprawą, zostały przebadane pod kątem trzeźwości, jednak prokuratura nie informuje o ich wyniku.

W środę przed budynkiem Komendy Głównej Policji posłowie PiS, Agnieszka Wojciechowska van Heukelom i Łukasz Kmita, zapowiedzieli przeprowadzenie w niej poselskiej kontroli. Chcą dowiedzieć się m.in., kiedy komendant główny otrzymał informacje o zdarzeniu, jaki był przepływ tej informacji dalej oraz czy poszkodowana policjantka otrzymała wsparcie psychologiczne.

Według Kmity wokół całej sprawy panuje „dziwna zmowa milczenia”, dlatego posłowie PiS w piątek w ramach pytań bieżących w Sejmie będą dopytywali ministra Kierwińskiego o szczegóły zdarzenia. 

Logo PAP Copyright

REKLAMA

Komentarze

elbezet
2026-01-08 19:17:47
- oczywiście, PO_niważ w 2008 PiS-ał Tusk; "To nie ludzie - to kreatury. - Chciałbym, żeby w Polsce wprowadzono kastrację chemiczną nie na życzenie skazanego, ale jako element wyroku ". Do Po-czytania na https://wiadomosci.wp.pl/donald-tusk-chce-kastrowac-pedofilow-6032728695456385a...Panie z dawnej "firmy" na ul. Panieńskiej - nie blokuj, błagam.
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
kowboj
2026-01-08 08:28:40
Wina Tuska
Aby odpowiedzieć na komentarz, musisz być zalogowany.
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA