niedziela, 24 czerwca 2018.
Strona główna > Kraj > 35. rocznica pacyfikacji kopalni Wujek

35. rocznica pacyfikacji kopalni Wujek [FILM]

35. rocznica pacyfikacji kopalni Wujek
Data publikacji: 2016-12-16 06:09
Ostatnia aktualizacja: 2016-12-17 18:41
Wywietleń: 1464 183674

W piątek (16 grudnia) przypada 35. rocznica krwawej pacyfikacji kopalni Wujek – największej tragedii stanu wojennego, w wyniku której od milicyjnych kul zginęło dziewięciu górników. – Strajk był naszym sprzeciwem wobec aresztowania szefa zakładowej "S" i wprowadzenia stanu wojennego, nikt się jednak nie spodziewał, że mogą do nas strzelać, że mogą zabijać ludzi – wspomina uczestnik strajku w katowickiej kopalni Wujek w grudniu 1981 r. Krzysztof Pluszczyk. 

– Czy warto było? Na pewno nie warto było, bo zginęli ludzie – mówi świadek wydarzeń i przewodniczący Społecznego Komitetu Pamięci Górników KWK Wujek Poległych 16 grudnia 1981 r. Krzysztof Pluszczyk. I dodaje, że pod tym względem chciałby móc cofnąć czas. – Ale naprawdę wtedy nie widzieliśmy innego rodzaju sprzeciwu. Naszym sprzeciwem był strajk, jako pracowników, chcieliśmy zaprotestować i był to normalny protest przeciwko temu, nikt się nie spodziewał, że mogą przyjechać na kopalnię, że mogą strzelać, że mogą zabijać ludzi.

Protest górników w katowickiej kopalni KWK Wujek rozpoczął się na wieść o zatrzymaniu szefa zakładowej Solidarności Jana Ludwiczaka, aresztowanego w nocy z 12 na 13 grudnia. 14 grudnia pierwsza zmiana rozpoczęła strajk. Tego dnia Pluszczyk przyszedł do pracy na zmianę popołudniową. Zabrał ze sobą trochę więcej jedzenia, bo – jak mówił – wierzył, że kopalnia "tak tego nie zostawi". Początkowo protestowano przeciwko aresztowaniu przewodniczącego, a potem już doszły jeszcze postulaty zniesienia stanu wojennego.

16 grudnia 1981 r. kopalnię, gdzie strajkowało już ok. 3 tys. górników, otoczyły oddziały milicji, czołgi i wozy pancerne. Górnicy byli ostrzeliwani pociskami wypełnionymi gazem łzawiącym i polewani wodą. Gdy do akcji wprowadzony został pluton specjalny, padły strzały. Na miejscu zginęło sześciu górników, jeden zmarł kilka godzin po operacji, dwóch kolejnych na początku stycznia 1982 r. Najstarszy z nich miał 46 lat, najmłodszy 19. Ponad 20 innych górników zostało rannych.

– Wynosiłem jednego z rannych górników, któremu mocno krew tryskała z twarzy, z ramienia i ja w dalszym ciągu nie wiedziałem, że strzelają. To było tak dalekie i tak obce, że po prostu do nas to nie docierało, że mogą przyjechać i z broni palnej do nas strzelać – wspomina Pluszczyk. (pap)

 

Film: PAP

Komentarze

do spokojnie
pamiętaj że na czele MONu stoi osoba niezrównoważona psychicznie, która sama z siebie może wypuścić czołgi na demonstrantów.
2016-12-17 18:29:19
Spokojnie...
Do PO-nizszego xyres...! PiS nie mysli PO-d gorke... tak jak to wy wowczas, czyli 35 lat temu robiliscie i zrobiliscie !!
2016-12-17 02:13:07
Jarun
Nitras, Lubnauer, Gasiuk i Szczerba -czwórka warchołów i zadymiarzy.
2016-12-16 20:39:08
Jarun
Najważniejsze teraz, że dziennikarze nie mogą pytać na korytarzu tylko w sali konferencyjnej. Podnieśli wrzask i lament, że ich kneblują. A kto tam górnikami się przejmuje ?
2016-12-16 13:43:36
xyres
Lada moment PIS będzie pacyfikował kopalnię Makoszowy, bo górnicy ośmielili się tam strajkować przeciwko rządowi
2016-12-16 08:00:30
;
To kodziarstwo będzie miało co świętować.
2016-12-16 07:26:33

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
16
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy