Sobota, 17 października 2026 r. 
REKLAMA

ZUS najpierw analizuje, później sprawdza. Mniej kontroli, ale wyższa skuteczność

Data publikacji: 17 października 2026 r. 07:41
Ostatnia aktualizacja: 17 października 2026 r. 07:41
ZUS najpierw analizuje, później sprawdza. Mniej kontroli, ale wyższa skuteczność
Obecnie ZUS wykorzystuje algorytmy, analizę dużych zbiorów danych oraz rejestry publiczne, by tworzyć modele ryzyka. Pozwalają one wyselekcjonować te firmy, w których prawdopodobieństwo wystąpienia błędów jest najwyższe. Fot. Anna GNIAZDOWSKA  

Czasy, gdy Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeprowadzał masowe i często losowe kontrole u pracodawców, odchodzą do przeszłości. Dziś inspektorzy pukają do drzwi przedsiębiorców znacznie rzadziej, jednak ich wizyty niemal za każdym razem kończą się wykryciem nieprawidłowości. To efekt zaawansowanej analizy danych i modeli ryzyka, które pozwalają ZUS-owi trafiać dokładnie tam, gdzie dochodzi do łamania przepisów.

REKLAMA

W pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku (od stycznia do sierpnia) pracownicy ZUS przeprowadzili w całej Polsce 20 529 kontroli płatników składek. Nieprawidłowości wykazano w aż 18 495 przypadkach, co daje skuteczność na poziomie 90,1 proc. Łączny wynik finansowy tych działań przekroczył 373,3 mln zł. Zdecydowana większość tej kwoty – 360,6 mln zł – wiązała się z nieprawidłowym naliczaniem składek na ubezpieczenia społeczne, natomiast pozostałe 12,7 mln zł dotyczyło błędów przy rozliczaniu świadczeń.

Podobne tendencje widać w województwie zachodniopomorskim, gdzie skuteczność inspektorów okazała się jeszcze wyższa niż średnia krajowa.

– W analogicznym okresie w woj. zachodniopomorskim pracownicy skontrolowali 920 płatników składek. W 841 przypadkach ustalili nieprawidłowości – to 91,4 proc. wszystkich kontroli. Wynik finansowy tych kontroli wyniósł 17,1 mln zł. Z tego 700 tys. zł wynikało z nieprawidłowego naliczenia/rozliczenia świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Reszta dotyczyła nieprawidłowego naliczenia składek na ubezpieczenia społeczne - przekazał Karol Jagielski, rzecznik prasowy ZUS województwa zachodniopomorskiego.

Jeszcze kilka lat temu skala działań kontrolnych była zupełnie inna. W 2017 roku ZUS przeprowadził ponad 60,8 tys. kontroli, a w 2018 roku blisko 59 tys. Wówczas jednak błędy i uchybienia wykrywano jedynie w około 65 proc. przypadków.

Obecnie ZUS wykorzystuje algorytmy, analizę dużych zbiorów danych oraz rejestry publiczne, by tworzyć modele ryzyka. Pozwalają one wyselekcjonować te firmy, w których prawdopodobieństwo wystąpienia błędów jest najwyższe.

Zmieniła się także finansowa efektywność działań. W 2017 roku średni wynik finansowy przypadający na jedną kontrolę wynosił około 6 tys. zł. Dziś jest to ponad 18 tys. zł – oznacza to, że każda wizyta inspektora przynosi średnio trzykrotnie wyższy efekt niż dziewięć lat temu.

Prześwietlane przez inspektorów obszary to przede wszystkim zbiegi tytułów do ubezpieczeń społecznych, zaniżanie podstawy wymiaru składek, a także nieprawidłowe rozliczanie pracowników wykonujących obowiązki na rzecz własnego pracodawcy na podstawie umów cywilnoprawnych.

Szczególną uwagę analitycy ZUS zwracają obecnie na: rynek pracy platformowej i elastyczne formy zatrudnienia, branże o dużej rotacji kadr, gdzie dominują umowy zlecenie i o dzieło, sektory wrażliwe, takie jak transport międzynarodowy, agencje pracy tymczasowej i pośrednictwa oraz branża ochroniarska.

(K)

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA