sobota, 23 czerwca 2018.
Strona główna > Gospodarka > W "Policach" spełnili obietnice: śmieciówki do kosza

W "Policach" spełnili obietnice: śmieciówki do kosza

W "Policach" spełnili obietnice: śmieciówki do kosza
Data publikacji: 2016-09-13 06:48
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-18 19:34
Wywietleń: 826 154765

W Zakładach Chemicznych "Police" aż 60 proc. osób z wyższym wykształceniem zatrudnionych było na tzw. śmieciówkach. Kuriozalnym przykładem tego stanu rzeczy była 37-latka, która przez 6 lat pracowała bez stałego angażu. Ale to już przeszłość, bo umowy-zlecenie zostały zlikwidowane.

- W Grupie Azoty Police nie ma ani jednej umowy śmieciowej. Powołany 7 kwietnia Zarząd w ciągu pięciu miesięcy zrealizował swoje deklaracje z pierwszych tygodni funkcjonowania o likwidacji do zera tzw. śmieciówek - poinformowano na konferencji prasowej.

Operacja likwidacji nielubianych przez pracowników form zatrudnienia, to - jak podkreśla zarząd firmy - "wyraz troski o dobro pracowników". To z kolei potwierdza, że policka firma to "rzetelny pracodawca". Szczególnie gdy chodzi o osoby, które planują zawodową przyszłość w kombinacie polickim.

- Prawie 60 proc. osób zatrudnionych na tzw. umowach śmieciowych, czyli nie dających gwarancji stałego zatrudnienia, stanowiły osoby z wykształceniem wyższym. 26 proc. pracowników posiadało wykształcenie średnie, a 14 proc. - zasadnicze - wyliczał prezes Wojciech Wardacki. Wśród nich znaleźli się m.in. najlepsi absolwenci z publikacjami naukowymi i zgłoszonymi patentami, a także osoby, które przepracowały kilka lat za granicą, zdecydowały wrócić do kraju i dostały umowę „śmieciową”.

- W naszej firmie wszystkie związki postulowały o likwidację śmieciówek. Nowy zarząd zgodził się z tym - przypomniał Arkadiusz Poborski, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego. Dodał, że poprzedni zarząd miał inną politykę w tym względzie.

Dodajmy, że w spółkach zależnych Grupy Azoty Police, które nie zajmują się produkcją, statystyka wygląda nieco inaczej. Większość pracowników stanowiły osoby z wykształceniem zawodowym i średnim.

(kl)

Fot. Robert STACHNIK

Więcej we wtorkowym "Kurierze Szczecińskim" i w e-wydaniu z 13.09.2016 r.

 

Komentarze

Otto
No to mamy skutki dobrej zmiany :P
2016-09-13 07:45:09
Wstyd
I z czego tu się cieszyć? Dlaczego nie przeszkadzało to poprzedniej opcji politycznej, która była taka nowoczesna i prospołeczna? Teraz to jest konieczna oczywistość, ale dobre i to. Jak poprzedni zarząd mógł mieć inną politykę w sprawie śmieciówek - rozliczyć takie zachowanie.
2016-09-13 07:33:47

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
17
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Strefa kibicowała naszym
Odsłonięcie pomnika Lecha Kaczyńskiego
Finalistki Gryfii na plenerze cz.2
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy