wtorek, 10 grudnia 2019.
Strona główna > Akcje Kuriera > Żagle > Dlaczego jacht płynie do przodu?

Dlaczego jacht płynie do przodu?

Dlaczego jacht płynie do przodu?
Data publikacji: 2017-06-26 14:38
Ostatnia aktualizacja: 2018-06-19 17:47
Wywietleń: 2165 271563

Zawarte w tytule pytanie wcale nie jest z rodzaju filozoficznych, ale czysto praktyczne. W zamierzchłej przeszłości pierwotni ludzie zorientowali się, że pień drzewa w wodzie znacznie łatwiej płynie do przodu i do tyłu, ale znacznie trudniej w bok. Na takim pniu można było okrakiem usiąść i wiosłując gałęzią, płynąc do celu. Tak prawdopodobnie wyglądały prapoczątki żeglugi.

Pień zaczęto udoskonalać. Wypalono i wyskrobano środek. Wykonano pierwsze wiosło i w ten sposób powstał prawzór kajaka. Nie będę się rozwodził nad kolejnymi wcieleniami naszego kajaka, ale chciałem zastanowić się nad istotą ruchu naszego pływadła w wodzie. Co sprawia, że płynie do przodu lub do tyłu znacznie łatwiej niż w bok. Odpowiedz jest prosta. Woda w ruchu do przodu i do tyłu stawia znacznie mniejszy opór, niż gdyby nasz kajak lub jacht poruszał się bokiem. I to jest tajemnica wszelkich pływających po wodzie jednostek.

Konstruktorzy prześcigają się w budowie statków nad zmniejszeniem oporów z przodu i stosują np. na dziobie  „gruszki”, natomiast w budowie jachtów chodzi o zwiększenie tzw. oporu bocznego i stosuje się różnego rodzaju wystające pod dnem miecze i specjalnie ukształtowane balasty. Chodzi tu o to, że jacht napędzany jest siłą wiatru napierającego na żagle i bardzo często wiatr wieje z boku, a jacht mimo to płynie do przodu. Pół biedy, gdy wiatr wiele z tyłu i popycha jacht do przodu, ale gdy wieje z boku, a jacht nadal posuwa się do przodu. Wprawni żeglarze potrafią nawet tak ustawić (wybrać) żagle, że wiatr wieje „prawie” od dziobu, a jacht mimo to posuwa się do przodu. Sprawia to ten boczny opór i kształt kadłuba. Taki kurs jachtu nazywa się „bajdewindem” w przeciwieństwie do „fordewindu” - wiatru wiejącego od tyłu, „baksztagów” - od tyłu ale częściowo z boku i „półwiatru” - z boku. Na każdym kursie względem wiatru nasz jacht porusza się z różną szybkością. Najczęściej jednostka płynie najszybciej w „półwietrze”.

Trzeba tu także powiedzieć o tzw. dryfie, czyli powolnym zbaczaniu jachtu w kierunku wiejącego wiatru. Największy dryf wynoszący nawet kilkanaście stopni mamy przy kursach ostro do wiatru - „bajdewindach”. Najmniejszy z kolei lub wcale nie występuje, gdy wiatr wieje z tyłu - „fordewind”. Warto tu zwrócić uwagę na wielkie żaglowce zaopatrzone w żagle rejowe. Niestety, ze względu na budowę ożaglowania rozmieszczanego na rejach, jednostki te mogą żeglować, gdy wiatr wiele z tyłu - „fordewind” lub z boku - „baksztag” i wyjątkowo „półwiatr”.

Powiedzmy z kolei o żaglach, które powodują ruch naszego jachtu. Najmniejsze - „optimisty” noszą jeden żagiel w formie czworokąta rozpinanego na maszcie i na tzw. rozprzu. Wynika to z budowy tego niewielkiego, jednoosobowego i przeznaczonego dla młodzieży jachtu. Większe i dwuosobowe jachty to „Cadety”. Załoga ma do dyspozycji trzy żagle. Patrząc od dziobu: niewielki fok i dalej dużo większy grot oraz przy wietrze z tyłu można postawić spinaker. Pierwsze dwa żagle mają kształt trójkątów, trzeci - także trójkątny, ale przypominający raczej mocno wybrzuszoną część balonu. Takie ożaglowanie nosi nazwę slup i jest najczęściej spotkane na większości jednostek. Te większe jachty mogą jeszcze stawiać tzw. genaker przy wiatrach wiejących od przodu. Odmianą tego ożaglowania są tzw. gafle. Trójkątny żagiel jest z góry obcięty i w ten sposób mamy żagiel gaflowy. Górna część żagla mocowane jest do drzewca. Najczęściej w ten sposób ożaglowane są łodzie wiosłowo-żaglowe „DZ”. Te ostatnie rozpinają żagle na dwóch masztach. Fok i gaflowy grot na maszcie przednim, a bezan na tylnym.

Doszliśmy tu do znacznie większych jachtów, od których tylko krok dzieli od żaglowców. Cechą charakterystyczną tych jednostek są żagle rejowe i każdy ma swoją nazwę w zależności gdzie się znajduje. Nie będziemy opisywać wszystkich żagli rejowych, gdyż zajęłoby to sporo stron tekstu, ale te najbardziej charakterystyczne. Idąc od dziobu mamy sterczący spory drąg zwany bukszprytem, a do niego i do masztu przymocowane liny, na których rozpina się żagle przednie.

Najbardziej wysunięty do przodu i do góry jest latacz, a schodząc w dół mamy żagle o nazwach: kliwer, bom kliwer, kliwer i foksztaksel. Jeśli ktoś chce nauczyć się wszystkich żagli występujących na żaglowcach, to radzę zorganizować plan ożaglowania konkretnego żaglowca i na tej podstawie się uczyć. W zasadzie tylko te wymienionych pięć żagli przednich mają takie same nazwy. Na przykład popularny u nas i bazujący w Trzebieży „Kpt. Głowacki” na dwóch masztach: pierwszy (licząc od dziobu) nosi nazwę fokmasztu i nosi reje. Drugi maszt nie ma rei i podnosi się na nim żagiel o nazwie grot. W literaturze podaje się, że taki typ ożaglowania nazywa się brygantyną. Na fokmaszcie żagle rejowe noszą od dołu nazwy: fok, fokmarsel dolny, fokmarsel górny, fokbramsel i fok bom bramsel. Między fokmasztem a grotmasztem można jeszcze rozpiąć, fachowo to się mówi postawić, cztery trójkątne żagle. Od dołu: grotsztaksel, grotstensztaksel, grotbramsztaksel i grotbombramsztaksel. Nad grotem może być stawiany grottopsel. W sumie więc niewielka brygantyna może nosić szesnaście żagli. Większe żaglowce mają znacznie więcej żagli i prawdopodobnie tylko stała załoga wie, jak się nazywają.

Na małym jachcie a tym bardziej na dużym żaglowcu jest niemal niezliczona w metrach liczba lin. Dzielą się one na stałe, to takie do podtrzymywania masztu w pionie i ruchome do wszelkich operacji związanych ze stawianiem żagli i ich opuszczaniem oraz odpowiednim wybraniem względem wiatru. Te pierwsze - stałe noszą na mniejszych jachtach (od dziobu) nazwy: forsztag, stensztag i sztag. Są mocowane do dziobu i do masztu na różnych wysokościach. Z kolei od tyłu podtrzymuje maszt achtersztag i dwa baksztagi. Na boki maszt trzymają topwanty, stenwanty i wanty. Oczywiście mogą być różne odmiany tego olinowania. Do lin ruchomych należą: szoty i fały. Te pierwsze mają za zadanie tak ustawić (wybrać) żagiel, aby działał optymalnie względem wiatru. Z kolei fały służą do stawiania (podnoszenia) żagli i ich zrzucania na małych łódkach. Na żaglowcach zrzucanie żagli rejowych polega na podnoszeniu płótna do góry, do rei i wiązanie go do niej. Robi to załoga po wejściu na maszt i reje, chodząc po tzw. pertach, stalowych linach rozpiętych wzdłuż rei. Samo podnoszenie żagla (zwijanie) odbywa się z pokładu z pomocą lin o nazwach gejtawy i gordingi.

To chyba już wystarczy tej teorii. Podczas rejsu załoga stała pokaże i nazwie odpowiednie żagle, liny i wówczas warto się tego nauczyć. I na koniec jeśli kogoś przeraża wejście na maszt i następnie na reję, to wcale nie musi tego robić. Czynności te wykonują tylko ochotnicy.

Andrzej Gedymin

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
3
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wielka Parada Mikołajów

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Czy obowiązek tworzenia korytarza życia i jazdy na suwak zwiększą bezpieczeństwo na drogach?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie