wtorek, 10 grudnia 2019.
Strona główna > Akcje Kuriera > Żagle > „Chopin” i nokturny

„Chopin” i nokturny

„Chopin” i nokturny
Data publikacji: 2017-08-28 10:39
Ostatnia aktualizacja: 2018-06-19 17:47
Wywietleń: 1504 288937

Nasz żaglowiec „Fryderyk Chopin” z napisem na rufie Szczecin ma właśnie 25 lat. Wprawdzie nie jest to dużo w porównaniu z takim na przykład 100-letnim „Borhardem”, ale te 25 lat były maksymalnie wykorzystane w rejsach z młodzieżą, udziałem w The Tall Ships Races i wyprawami za oceany.

Z okazji 25 lat w żeglarskiej służbie żaglowca uczestniczyliśmy w okolicznościowym spotkaniu. Najpierw w sali wypełnionej do ostatniego miejsca Ratusza Staromiejskiego wysłuchaliśmy koncertu nokturnów Fryderyka Chopina w wykonaniu Marcina Maseckiego, a następnie wszyscy zeszli do piwnic „Wyszaka”, gdzie jadła i napitku był wszelaki dostatek, a goście zajęli się długimi rozmowami i żeglarskimi opowieściami z pokładu „Chopina”. Ze zrozumiałych względów nie będziemy opisywać poszczególnych dań, ale zajmiemy się dostojnymi gośćmi uroczystości. Otóż honory domu pełnił armator i właściciel żaglowca Piotr Kulczycki, a ze strony miasta w tę rolę wcielił się Krzysztof Soska wiceprezydent Szczecina, który w prezencie dla armatora przyniósł od prezydenta Krzystka list gratulacyjny oraz najprzedniejszy szczeciński trunek, czyli „Starkę”. Byli także sławni kapitanowie Krzysztof Baranowski, który zainicjował budowę żaglowca jako szkołę dla młodzieży i dowodził nim w pierwszych rejsach, był także kapitan Ziemowit Barański, który jako pierwszy podnosił na żaglowcu banderę i zrobił to samo podczas uroczystości u Wyszaka. Zresztą kapitanów, oficerów i żeglarzy było na tym spotkaniu tak wielu, że w piwnicach zrobił się tłok.

„Fryderyk Chopin” nie miał łatwej służby. Najpierw fundacji, która go budowała zabrakło pieniędzy i już gotowy żaglowiec odstał na cumach i łańcuchu z kłódką w szczecińskim porcie. Po latach, gdy już wszystko zaczęło się dobrze układać silny szkwał zmiótł na Atlantyku maszty i „Chopin” wracał do angielskiego portu na holu. Kłopoty, wydaję się, już są poza żaglowcem i najlepiej świadczą o tym rejsy z młodzieżą w The Tall Ships Races i rozsławianie naszego miasta w innych portach Europy i Świata.

Za wikipednią przytaczamy najważniejsze dane techniczne „Chopina”. Zbudowany został w 1992 r. w stoczni Dora w Gdańsku wg. planów słynnego konstruktora polskich żaglowców Zygmunta Chorenia. Obecnie armatorem jest firma „3 Oceans”. Statek ma 55,47 m długości i 8,71 m szerokości. Jego zanurzenie to 4.2 m. Na dwóch masztach i sześciu rejach (co jest ewenementem wśród tego typu żaglowców) rozpinane jest 1200 m kw. żagli.

Tekst i fot. AG

„Chopin” i nokturny

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
3
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wielka Parada Mikołajów

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Czy obowiązek tworzenia korytarza życia i jazdy na suwak zwiększą bezpieczeństwo na drogach?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie