poniedziałek, 21 maja 2018.
Strona główna > Akcje Kuriera > Szkolny Pulitzer > Warto czytać

Warto czytać

Data publikacji: 2016-10-13 12:24
Ostatnia aktualizacja: 2016-10-13 12:55
Wywietleń: 1679 160779

W dzisiejszych czasach ludzie przestali czytać. To od dawna martwi. Ludzie nauki, artyści, mądrzy politycy, nauczyciele, bibliotekarze próbują poruszyć niebo i ziemię, żeby to się jakoś zmieniło. Bywało nawet tak, że we wrocławskiej komunikacji miejskiej osoby, które czytały książki w wersji papierowej, mogły jechać bez biletu. Bardzo sprytny pomysł, lecz jedna akcja świata raczej nie zmieni i stanu czytelnictwa nie poprawi.

Dorośli nie czytają, bo nie mają czasu. To żadne wytłumaczenie, ponieważ czas zawsze jest, tylko źle go wykorzystujemy. Młodzież też nie czyta, bo po co? Przecież wszystkie książki są bezsensowne i nudne. Właśnie przez takie rozumowanie umysł umiera. I nie mam pojęcia, czy tych, którzy tak mówią, przeraża tytuł, liczba stron, a może słowa, których nie znają? Nawet nie wiedzą, jak bardzo cierpią i jak są ubodzy przez takie podejście.

Jednak nie wszystko stracone, bo przecież mamy cudowne lektury! Oczywiście to sarkazm, bo one też nie podniosą poziomu intelektu naszych nieoczytanych rówieśników, bo oni przecież nie czytają. Ale co najmniej połowa lektur nigdy nie powinna nimi być. Nie mówię tu o klasyce, z którą każdy szanujący się człowiek musi się zapoznać, ale o tych bardziej „współczesnych” publikacjach.

Nie oszukujmy się, kto nie chce, to i tak nie będzie czytał, choćby się waliło i paliło. Chociaż wszyscy by go do tego namawiali. A im więcej namawiają, tym mocniejszy bunt. Na złość mamie odmrożę sobie uszy.

Ja nie wyobrażam sobie dnia bez książki. Czytanie na stałe wsiąkło w moje życie i czasami potrafię czytać kilka książek naraz. Najgorsze jest to, że teraz wszystkie powieści są podobne. Często mam wrażenie, że są pisane na podstawie ściśle określonego schematu, bez którego żadna z nich nie dostanie się na rynek. A potem na ich podstawie powstaje film. I te filmy też są identyczne. A my błądzimy po omacku. Trzeba trochę się namęczyć, żeby znaleźć dobrą książkę. Ale gdy już trafimy na tę perełkę, to czujemy, jak byśmy zwyciężyli w jakimś prestiżowym konkursie.

A potem można bez reszty zatopić się w cudownym, wymyślonym świecie.

Warto czytać! Nie zaprzepaszczajmy szansy na przyjaźń z książką, bo potem nasze umysły nie wygrzebią się z zapaści, marazmu, miernoty.

Czytajmy, a będziemy mieli wyobraźnię, bogate słownictwo, niezłą ortografię i pomysły choćby na szkolne wypracowania. Pamiętajmy też, że „kto czyta – żyje wielokrotnie, a kto z książkami obcować nie chce, na jeden żywot jest skazany”.

Weronika GARLIKOWSKA

„Extra Dwójka”

Gimnazjum nr 2, Wałcz

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
18
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”