czwartek, 09 lipca 2020.
Strona główna > Akcje Kuriera > Szkolny Pulitzer > Idealista w czasach terroru

Idealista w czasach terroru

Idealista w czasach terroru
Data publikacji: 2018-12-13 11:30
Wywietleń: 1755 366551

Wojna jest traumatycznym wydarzeniem, które może zasadniczo zmienić światopogląd człowieka, jest czymś tak okropnym, czego tak naprawdę nie potrafimy sobie wyobrazić.

Zawsze zastanawiała mnie postawa społeczeństwa, które przeżyło I wojnę światową, a jednak było potem bierne w obliczu rosnącego nacjonalizmu, faszyzmu i dyskryminacji lat 30. Wszyscy w Niemczech widzieli, co się dzieje – piętnowanie Żydów, pozbywanie się niepełnosprawnych, wychowywanie dzieci w ślepej miłości do Führera… – wydarzenia niewyobrażalne, niedorzeczne, niesprawiedliwe, straszne.

Byli jednak ludzie, którzy doświadczywszy traumy I wojny światowej, zrozumieli przyczyny bólu i grozy, jakie przyniosła.

Hermann Stöhr, który urodził się w naszym mieście, Szczecinie, był jedną z takich osób. Po wojnie studiował teologię, a gdy zaczęły się prześladowania Żydów, wzywał Kościoły do sprzeciwu i niesienia pomocy prześladowanym. Trzeba było ogromnej odwagi, żeby otwarcie protestować przeciwko temu, co stanowił Adolf Hitler, a co miało przynieść ludzkości II wojnę światową.

Wątpię, by w dzisiejszych czasach znaleźli się tacy ludzie jak Stöhr. Każdy z nas dziś dba przede wszystkim o siebie, najbliższych, mienie, jakie posiada. W naszym świecie nie ma miejsca na współczucie, na poruszenie serc, gdy prześladowani są inni. Teraz, gdy trwają wojny, reszta świata śpi spokojnie, bawi się i śmieje, gdy inni ludzie głodują, giną, umierają z wyczerpania.

Zamiast dzielić się zdobyczami medycyny, wyceniamy ją, sprzedajemy, a czasem znajdują się „inteligenci”, którzy całe zło tego świata zrzucają na szczepionki.

Jednak historia Hermanna Stöhra to opowieść całkowicie prawdziwa. Opowieść o sprzeciwie wobec totalitaryzmu i okrucieństwa, o wierze i głoszeniu własnych ideałów.

Krótko przed rozpoczęciem II wojny światowej Hermann Stöhr dostał wezwanie do wojska. Nie stawił się. Zamiast tego z pełną kurtuazją odpisał oficerowi Wehrmachtu, że może pomóc w jakiś inny sposób, ale nie będzie zabijał ludzi. Ostatecznie 31 sierpnia 1939 roku został aresztowany za dezercję. Po kilku miesiącach więzienia trwał przy swoich ideałach. Trwał przy nich, gdy odmówił złożenia przysięgi na wierność Hitlerowi, mimo że wiedział, iż znaczy to śmierć.

W marcu 1940 roku został skazany na śmierć, a w czerwcu tego samego roku zamordowany. Zniszczony został człowiek, który strzegł swoich przekonań i humanistycznych wartości aż do końca, ale nie został unicestwiony.

Zuzanna KNAPIK

IX Wrota

Komentarze

Dodaj komentarz

logo hejt stop
Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
14
na godz. 00:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Filmy

#GaszynChallenge Kurier Szczeciński dla Franka Kępy

kondolencje

Sonda

Czy zagłosujesz w drugiej turze wyborów prezydenckich?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie