wtorek, 20 sierpnia 2019.
Strona główna > Akcje Kuriera > Kurier Metropolitalny > Wiedzieć, gdzie żyjemy

Wiedzieć, gdzie żyjemy

Wiedzieć, gdzie żyjemy
Data publikacji: 2015-11-24 11:08
Ostatnia aktualizacja: 2015-11-24 11:08
Wywietleń: 1245 40799

Nie tylko nowe książki, ale także gry planszowe i miejskie, wystawy plenerowe, spacery historyczne, debaty, zajęcia z multimediami – Referat Edukacji Historycznej Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie od dziesięciu lat stara się w urozmaicony sposób przekazywać nam wiedzę na temat miejsca, w którym przyszło nam żyć.

 

Co w grudniu

- Przygotowujemy nasze projekty w kontekście kolejnych rocznic – opowiada Katarzyna Rembacka, kierownik REH IPN w Szczecinie. – W związku z wydarzeniami szczecińskiego Grudnia ’70 organizujemy dla uczniów konkurs „Zbuntowane miasto”. Zainteresowanie jest olbrzymie. 16 grudnia odbędzie się finał z ustną dyskusją. Zależy nam nie tylko na tym, aby uczniowie zapamiętali daty, ale także na rozmowie z nimi o formach ewolucji oporu wobec komunizmu – od krwawych starć do stworzenia reprezentacji robotniczej, do połączenia sił takich ośrodków jak nasze miasto i Gdańsk. W Szczecinie odbędzie się także gra miejska, której fabuła będzie związana z wydarzeniami z Grudnia ’70. A w związku z rocznicą wprowadzenia stanu wojennego zapraszamy do udziału w akcji „Zapal światło dla wolności” nawiązujące do gestu solidarności, jaki wobec Polaków żyjących w stanie wojennym w Wigilię Bożego Narodzenia 1981 r. wykonali mieszkańcy wolnego świata.

Decyduje charyzma

Chcąc zainteresować młodszych odbiorców historią najnowszą, Instytut sięga po mniej konwencjonalne środki edukacji. Na przykład po gry planszowe. Czasami z sukcesami, które zaskakują sam IPN. Tak była z grą „Kolejka”, w której gracze musieli zdobywać towar w realiach peerelowskiego wiecznego niedoboru. Gra wzbudziła zainteresowanie w innych krajach, powstały jej edycje w innych językach. 
IPN organizuje także turnieje wiedzy – na przykład „Szerokim gestem. Zamieszajmy w peerelowskim kotle”. 
- W naszym regionie projekty edukacyjne IPN-u podejmują setki szkół – opowiada Katarzyna Rembacka. – Większość pracowników Referatu wcześniej pracowało jako nauczyciele historii, mamy więc doświadczenie w nauczaniu młodzieży. Choć oczywiście zdarza się, że niekiedy „odpływamy”… Młodzi ludzie oczekują od nas krótkich informacji z obrazkami i dźwiękami. Nie wolno jednak ulec pokusie zbyt daleko idącego uatrakcyjnienia zajęć. Najważniejsze jest przekazanie wiedzy a o sukcesie i tak decyduje charyzma prowadzącego. Nauczyciele muszą być także otwarci na dyskusję z uczniami, na różnorodność ich poglądów. Dla nas największym sukcesem jest, gdy uczniowie sami proszą nauczycieli o nasze projekty.

Przełomy i codzienność

- Za jedno z najważniejszych osiągnięć szczecińskiego IPN-u uważam kompleksowe zajęcie się Grudniem ’70 i jego następstwami – ocenia Katarzyna Rembacka. – Tu kluczowa była książka Michała Paziewskiego. Trzeba pamiętać także o albumie Małgorzaty Machałek oraz Pawła Miedzińskiego o Grudniu ’70 i Styczniu ’71 i towarzyszących mu materiałach edukacyjnych, które przekazaliśmy szczecińskim szkołom. Publikacja ta dostępna jest również w formie PDF na stronie www.ipn.gov.pl. Bardzo istotna jest także zawierająca materiały źródłowe książka Eryka Krasuckiego – „Przesilenie. Szczecińskie społeczeństwo i władza w styczniu i lutym 1971 r”. 
W ciągu 10 lat szczeciński IPN opublikował ponad 70 wydawnictw zwartych. Powodzeniem cieszyły się publikacje poświęcone życiu codziennemu Szczecina w PRL-u. Sporą frekwencję pracownicy Insytutu odnotowują podczas spacerów historycznych – śladami szczecińskich Żydów czy po dawnej stoczni, gdzie punktem obowiązkowym jest wizyta w stoczniowej świetlicy. 
- W ramach dziesięciolecia IPN-u w Szczecinie rozbiliśmy nasz namiot na Alei Kwiatowej, w którym każdy, kto chciał, mógł rozwiązać test z wiedzy o historii Szczecina – opowiada Katarzyna Rembacka. – Na 15 odpowiedzi większość osób miała poprawnych 8, 9. Dla mnie najważniejsze jest to, że chętnie przystępowali do tego testu. Myślę, że szczecinianie czują się coraz lepiej w swoim mieście a młodzi ludzie coraz lepiej znają jego historie. Ważne jest jednak, aby przywracać historię, a nie ją przewracać. Dlatego przestrzegałabym przed koncentrowaniem się na Stettinie, na duchu niemieckim i przed postponowaniem mitu pionierskiego…

©℗

(as)

Fot. Dariusz GORAJSKI

Na zdjęciu: Uczyć historii można także poprzez zabawę.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
23
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zawieszanie i zdejmowanie baneru z siedziby PiS

Nekrologi

Sonda

Czy trasy alternatywne pozwalają szybciej dojechać nad morze?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie