wtorek, 22 maja 2018.
Strona główna > Akcje Kuriera > Grupa Azoty > Pięciu odważnych z bieli

Pięciu odważnych z bieli

Pięciu odważnych z bieli
Data publikacji: 2017-12-29 15:05
Ostatnia aktualizacja: 2017-12-29 15:06
Wywietleń: 604 307240

Instalacja była rozgrzana do czerwoności. Tymczasem w rurach płynął gaz i tlen. To mogło stworzyć mieszankę wybuchową. Tylko dzięki szybkiej akcji przeprowadzonej przez pięciu pracowników suszarni, na wydziale bieli tytanowej nie doszło do tragedii. Kilka miesięcy wcześniej w fińskim mieście Pori zakład bieli tytanowej spłonął niemal doszczętnie. Jak twierdzą strażacy, w polickiej wytwórni mogło być podobnie.

Tlącą się instalację zauważył brygadzista Łukasz Szymański. Wspólnie z aparatowym Markiem Sielickim – który go wsparł – odcięli dopływ gazu ziemnego do suszarni. Wyłączyli też pozostałe media.

Nie próżnowała pozostała część brygady, pracownicy pobiegli po gaśnice i rozpoczęli gaszenie, a jeden z członków załogi zawiadomił o pożarze strażaków i przełożonych. Gdy na miejscu pojawiły się wozy zakładowej straży pożarnej, największe zagrożenie było już – na szczęście – zażegnane.

– Ze względu na specyfikę produkcji Grupa Azoty Police duży nacisk kładzie na szkolenia z zakresu Bezpieczeństwa i Higieny Pracy oraz działania przeciwpożarowe. Szkolenia i świadomość zagrożeń pozwalają zachować pracownikom zimną krew i prawidłowo przeciwdziałać zagrożeniom. Tak też było i tym razem – mówi kierownik produkcji wydziału, na którym doszło do pożaru, Zbigniew Goworek.

Pięciu pracowników z brygady pracującej w suszarni siarczanu żelaza uratowało kosztowną instalacje i stało się cichymi bohaterami. Gdyby nie ich trzeźwość umysłu straty mogłyby być niewyobrażalne, a okazały się na tyle niewielkie, że bez większych zakłóceń można było kontynuować produkcję.

Dominik Redlicki, Marek Sielicki, Łukasz Szymański, Damian Kołodziejski i Rafał Leluk za postawę i szybką reakcję w momencie awarii zostali nagrodzeni przez prezesa Grupy Azoty Police dr. Wojciecha Wardackiego.

(k)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
15
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Zwiedzanie z prezydentem
Opóźnienia na szczecińskim dworcu
Otwarcie groty
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Joannie Walczak
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy
„Mirosław Kwiatkowski niniejszym przeprasza za bezprawne naruszenie dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury, których to naruszeń dopuścił się w treści sporządzonych przez siebie artykułów pod tytułem: – „Biuro nieruchomości w przepompowni”, „Pośredników ci u nas dostatek”, „Wypaczone notarialne umowy”, „Notariusze naginali przepisy”, „Czarna dziesiątka mijającego roku”, „Chwasty tygodnia”, „Pośrednicy drwią z Temidy” oraz „Wyrok na notariusza” opublikowanych w Kurierze Szczecińskim odpowiednio w dniach 23 stycznia 2015 r., 13 lutego 2015 r., 27 listopada 2015 r., 28 grudnia 2015 r., 31 grudnia 2015 r., 9 września 2016 r. oraz 11 października 2016 r., a także stronie internetowej gazety, w których to artykułach zawarto nieprawdziwe i niesprawdzone informacje na temat sposobu świadczenia usług przez Pana Przemysława Rafała Chmurę, w czasie gdy wykonywał on zawód notariusza, oraz o rzekomych nieprawidłowościach, których miał się dopuścić przy świadczeniu tych usług. Mirosław Kwiatkowski zobowiązuje się również do poszanowania dóbr osobistych Pana Przemysława Rafała Chmury.”