wtorek, 10 grudnia 2019.
Strona główna > Akcje Kuriera > Grupa Azoty > Chemik po „rewolucji”

Chemik po „rewolucji”

Chemik po „rewolucji”
Data publikacji: 2018-11-23 07:00
Ostatnia aktualizacja: 2018-12-13 12:46
Wywietleń: 2098

Drużyna Chemika Police idzie jak burza w rozgrywkach Ligi Siatkówki Kobiet. O sprawy kadrowe, miejsce rozgrywania meczów i Ligę Mistrzyń zapytaliśmy trenera zespołu Marcella Abbondanzę oraz prezesa klubu Pawła Frankowskiego.

– Drużyna Chemika przed sezonem przeszła rewolucyjne zmiany kadrowe. Jak po pierwszych meczach sezonu ocenia pan potencjał i możliwości drużyny?

Marcello Abbondanza: – Tak, nasza drużyna trochę się zmieniła, odeszło kilka doświadczonych siatkarek. Lubię pracować z młodszymi zespołami, ponieważ młode zawodniczki chcą się uczyć i trenować, mają dużo motywacji, a dla mnie to najważniejsze. Sam potencjał nie wystarczy. Jeśli dołożymy do niego pracę, możemy być silną ekipą.

– Jedną z liderek zespołu w nowym sezonie jest niespełna 18-letnia Magdalena Stysiak. Czy nie obawia się pan, że tak młoda i niedoświadczona na ligowych parkietach siatkarka, może nie udźwignąć roli pierwszej atakującej mistrzyń Polski?

Marcello Abbondanza: – Właśnie nasza w tym rola, aby Magda presję udźwignęła. Oczywiście, gra w drużynie mistrzowskiej wiąże się z emocjami, szczególnie jeśli się jest w tak młodym wieku. Dlatego musimy z Magdą sporo pracować. Bardzo ważne są doskonalenie techniki i taktyki w trakcie treningów, ale – szczególnie w przypadku młodszych zawodniczek – istotna jest też psychika. Na razie Magda wypada bardzo dobrze podczas rozgrywek i mam nadzieję, że ten poziom utrzyma.

– Siatkarki Chemika po rocznej przerwie wracają do szczecińskiej Netto Areny na dwa mecze Ligi Mistrzyń. Czy jest szansa, aby jeszcze w tym sezonie ekipa z Polic rozgrywała swoje mecze w Szczecinie?

Paweł Frankowski: – Faktem jest, że dwa z trzech spotkań fazy grupowej Ligi Mistrzyń rozegramy w Szczecinie. Były małe problemy z dostępnością Netto Areny, ale moim zdaniem udało nam się znaleźć korzystne wyjście z sytuacji. Zagramy zarówno przed kibicami w Koszalinie, którzy w zeszłym sezonie świetnie nas przyjęli, jak i przed tymi ze Szczecina i Polic, którzy do Netto Areny mają bliżej. Co do stałych przenosin do Szczecina, na tę chwilę nie ma takiego tematu.

– Z jakimi nadziejami i celami przystępuje drużyna do tych prestiżowych rozgrywek europejskiej ligi?

Paweł Frankowski: – Nie ma co ukrywać, trafiliśmy do bardzo trudnej grupy. Nie zwieszamy jednak głów, to nie w naszym stylu. Liga Mistrzyń to kwintesencja siatkówki; hale wypełniają się kibicami głodnymi gry na poziomie. Postaramy się dać z siebie maksimum, a jakie będą tego efekty, przekonamy się niebawem.

(wt)

Pogoda
3
na godz. 03:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
wienbe logo Oderpartnerschaft logo
LESEN SIE MEHR

Filmy

Wielka Parada Mikołajów

Nekrologi

kondolencje

Sonda

Czy obowiązek tworzenia korytarza życia i jazdy na suwak zwiększą bezpieczeństwo na drogach?

 

W Kurierze Szczecińskim
Pierwsza strona
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do eKuriera
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie