Ciągi jednakowych konstrukcji przedzielonych ściankami z mlecznego szkła powtarzają się na wszystkich kondygnacjach. Uwagę kierowców i pieszych zmierzających pod górę w kierunku Warszewa przykuwa kolorowy, skrajny balkon na piątym piętrze.
Osiedle Poziomkowe znajduje się u zbiegu ulic Rapackiego i Warcisława, w spokojnym zakątku Niebuszewa. Nowoczesny, ogrodzony kompleks z podziemnym parkingiem powstał kilkanaście lat temu. Budynki stoją na wzniesieniu, a ich proste elewacje zostały urozmaicone poprzez zabudowane balkony z ażurowymi balustradami.
– Lubię, jak barierka jest obficie obrośnięta, daje to trochę efekt żywopłotu – mówi Dawid Krajewski, właściciel mieszkania. – Zawsze podobały mi się takie dekoracje, od czasów nastoletnich.

Pan Dawid mieszka na osiedlu od 3 lat i od początku wiosną sadzi rośliny w donicach. Każdego sezonu próbuje, eksperymentuje, które gatunki najlepiej sprawdzą się w domowych warunkach.
– Obecnie mój must have to pelargonia. Koniecznie bluszczolistna, najlepiej czerwona, przepleciona dichondrą srebrzystą, która rośnie do półtora metra, pięknie się rozrasta i daje efekt kaskady – tłumaczy ogrodnik z Niebuszewa. – Na przykład w ubiegłym roku miałem petunię. Szybko zaczęła przekwitać, i mszyce łapała. Oprócz tego strasznie brudziła, puszczała soki. Można było umyć balkon rano, a wieczorem podłoga znowu była kleista. Ładna, ale u mnie się nie nadawała – opowiada pan Krajewski.
Barierkę obrastają więc dwa rzędy pelargonii z dichondrą – dobrze widoczne z ulicy, zaś na podłodze, stolikach i podestach stoją dwie tuje, verbena, dalia o białych kwiatkach, trzmielina japońska, begonia, stokrotka. - Kupuję, co mi się podoba i na co pozwalają finanse – odpowiada pan Dawid, zapytany o koncepcję wystroju. Oprócz naturalnych balkon ozdabiają również sztuczne rośliny.
Pan Dawid, mimo młodego wieku ma doświadczenie w zakresie ogrodnictwa. – Zaczynam sadzić nieraz już pod koniec kwietnia albo na początku maja. Nie boję się pogody, nie słucham, jak niektórzy straszą mrozami – opowiada z uśmiechem. - Do jednej długiej donicy wchodzi 4-5 sadzonek. Trzeba nawozić. W tym roku wylałem już 5 butelek florovitu, i kwiaty zaczęły mega rosnąć. Mama i babcia też hodują rośliny, ale one trochę oszczędzają na odżywkach i już nie ma tego efektu. Od razu widać, jak się obficie nawozi. Trzeba też obficie podlewać.
Zakupy na balkon najchętniej robi w Rajskim Ogrodzie, ewentualnie w marketach. – Co roku kupuję ponad 20 sadzonek samych pelargonii. To dosyć kosztowne hobby i pewnie z tego powodu mało osób decyduje się na dekorację balkonu – snuje przypuszczenia pan Dawid. – Tutaj, na prawie 100 mieszkań tylko ja hoduję kwiaty i jeszcze jedna pani na dole – podkreśla młody ogrodnik.
Z wysokiego, piątego piętra rozciąga się spektakularny widok na Niebuszewo i dalszą perspektywę miasta. Wieżowce, portowe dźwigi, Hanza Tower wyłaniają się na horyzoncie, otulone gęstą zielenią. Pod sufitem balkonu kręci się lampion. Oglądany z wnętrza mieszkania przypomina duży balon unoszący się w powietrzu.
– Wśród roślin odpoczywam, ale też z przyjemnością pielę, podlewam, sprzątam – mówi pan Dawid. – W domu nie mam kwiatów, uważam, że od tego jest balkon. Nieraz słyszę, jak przechodnie chwalą moją hodowlę. To bardzo miłe.
W monochromatycznym mieszkaniu niewielka przestrzeń wypełniona kolorami jest jedynym barwnym miejscem. Pozbawione zasłon okna pozwalają cieszyć się bujną roślinnością bez względu na pogodę.
Pan Krajewski po raz trzeci bierze udział w konkursie „Kuriera Szczecińskiego”. Statuetka i dyplomy z poprzednich edycji stoją na eksponowanym miejscu w salonie.
– Startuję, żeby się sprawdzić, zobaczyć czy ludziom się podoba – tłumaczy decyzję o zgłoszeniu. Marzenia ogrodnicze? Chciałby pokryć bluszczem ściankę działową balkonu. W przyszłym sezonie pewnie znowu postawi na pelargonie i dichondrię, ale wcześniej, jesienią, zasadzi chryzantemy. ©℗
* * *
Honorowym patronem konkursu jest Prezydent Szczecina, a partnerami: Miasto Szczecin, Szczecińska Agencja Artystyczna, Rajski Ogród, Fabryka Zieleni i Polski Związek Działkowców Okręg w Szczecinie.
Monika KOŁACZ
