Czwartek, 20 sierpnia 2026 r. 
REKLAMA

Kwiaty na gruzach

Data publikacji: 19 sierpnia 2026 r. 21:36
Ostatnia aktualizacja: 19 sierpnia 2026 r. 21:36
Kwiaty na gruzach
Ogródek, który powstał dzięki pracy Franciszka i Heleny Konkolowskich, po raz kolejny bierze udział w konkursie "Cały Szczecin w kwiatach".  

Kiedy wprowadzili się tutaj na początku lat 90., zamiast zieleni pod oknami mieli gruzowisko. Zaczęło się od porządkowania terenu, wyrównywania ziemi i pierwszych roślin przynoszonych z działki. Dziś przy bloku rosną hortensje, róże, hosty, mięta, melisa i lubczyk, a wiosną pojawiają się krokusy, żonkile i tulipany. Ogródek, który powstał dzięki pracy Franciszka i Heleny Konkolowskich, po raz kolejny bierze udział w konkursie „Cały Szczecin w kwiatach”, wielokrotnie był jego laureatem.

REKLAMA

Przydomowy ogród to efekt 30 lat pracy.

– Tu był gruz, taka kupa gruzu. Razem z sąsiadami równaliśmy teren, później dowieźliśmy trochę ziemi i zaczęliśmy sadzić – wspomina pan Franciszek.

Jest zapalonym działkowcem i pasjonatem ogrodnictwa. To całe jego życie, pasja i hobby. Wspiera go żona, pani Helena.

Pierwsze rośliny trafiały pod blok między innymi z działki. Z roku na rok zieleni przybywało. Dziś ogródek zmienia się wraz z porami roku.

– Na wiosnę są żonkile, krokusy, tulipany i carska korona. Ich widok z okna jest przepiękny – opowiada pani Helena.

Są także hortensje, róże i hosty, rosnące w zaciemnionym miejscu pod blokiem. Nie brakuje ziół: mięty, melisy i lubczyku. Kiedyś rósł nawet wawrzyn, nazywany popularnie liściem bobkowym.

– Ludzie zrywali go sobie do rosołu, ale wymarzł. Taka była ostra zima – wspomina małżeństwo.

Z ogródka korzystają także sąsiedzi. Ktoś czasem zetnie sobie gałązkę róży, ktoś inny zatrzyma się przy kwiatach.

– Ja na kolei pracowałem 42 lata. Chcieli mnie jeszcze później wciągnąć do innych prywatnych firm, ale powiedziałem, że nie. Ja mam swoją pasję – mówi Szczecinianin.

Ogródek to wielka pasja, ale potrzebna jest też systematyczna praca.

– Pielenie jak się zacznie, to praktycznie od wiosny do jesieni cały czas jest co robić. To przycinanie kwiatów, to coś nowego trzeba posadzić – wylicza pani Helena.

Szczególne miejsce zajmuje tu choinka. Poprzednia miała niemal sześć metrów wysokości, a zimą zamieniała się w sąsiedzką choinkę bożonarodzeniową.

– Było na niej 1600 lampek i ponad sto bombek. Ludzie przynosili różne ozdoby. Wystawiali kartony z bombkami, bo nie wszyscy ubierają już choinki w domu – wspomina pan Franciszek.

Kiedy odwiedzamy jego przydomowy ogródek, słyszymy, jak jeden z sąsiadów wyraża swój zachwyt. „To pan tak dba o ten ogród?”, pyta mężczyzna. „Tak, to wszystko ja robiłem”, odpowiada pan Franciszek. „Piękny jest! Czasem sobie jakiś kwiatek zerwę”, dodaje mężczyzna. A pan Konkolowski nie kryje dumy. ©℗

* * *

Honorowym patronem konkursu jest Prezydent Szczecina, a partnerami: Miasto Szczecin, Szczecińska Agencja Artystyczna, Rajski Ogród, Fabryka Zieleni i Polski Związek Działkowców Okręg w Szczecinie.

Tekst i fot. Agata JANKOWSKA

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA