Wtorek, 08 września 2026 r. 
REKLAMA

Cała magia w roślinach

Data publikacji: 07 września 2026 r. 11:47
Ostatnia aktualizacja: 07 września 2026 r. 11:47
Cała magia w roślinach
W kwiatach jest magia, są wdzięczne i oddają to, co dostają - tak uważa pani Daria, która może pochwalić się pięknym balkonem. Fot. Agata JANKOWSKA  

Pani Daria Moszczyńska-Nawrocka, ma artystyczny talent – jest graficzką i malarką. Swoje umiejętności, poczucie estetyki i miłość do kwiatów wykorzystuje na balkonie pełnym roślin. Bohaterka artykułu jest finalistką konkursu "Cały Szczecin w kwiatach" już po raz drugi. 

REKLAMA

Taras pani Darii mieści się w budynku przy ulicy Sadowskiego. Jest naprawdę przestronny, można go urządzać według własnej wizji, a przestrzeń daje nieograniczone możliwości. Pani Daria wybrała strefę relaksu i miejsce na uprawę ulubionych kwiatów. To jej pasja, choć nie ukrywa, że wymaga pracy, czasu i zaangażowania.

– To trochę ogrodnictwo z dużymi wymaganiami, bo wszystko jest w donicach, a jednocześnie podlega normalnym cyklom: zima, lato, wiosna, jesień – tłumaczy. – W ciągu lata jest tutaj mocne słońce. Pojawiają się szkodniki. Nie takie jak krety, ale wszystko, co jest w stanie przylecieć, to przyleci. Są też ślimaki, są opuchlaki, które są straszne, bo zjadają liście. Na początku sezonu muszę więc wysypać preparat na opuchlaki i na ślimaki. Czyli normalnie trzeba wykonać rzetelną pracę ogrodniczą.

Roślinami i kwiatami pani Daria zajmuje się od trzech lat. To, jak sama przyznaje, dało jej czas na naukę i przyswojenie najważniejszych zasad i reguł dotyczących pielęgnacji roślin doniczkowych.

– To już trzeci rok, więc obserwuję pewne zależności i wiem, co trzeba zrobić, przede wszystkim nawozić, bo w donicach ziemia nie ma za bardzo z czego się regenerować. Oprócz nawozów i odświeżania gleby nic więcej nie wymyślę, a chcę, żeby te kwiaty rosły. Trzeba uszczykiwać kwiatki, kiedy przekwitną, obcinać zeschłe liście. Kiedy wyjadę na parę dni i wracam, nagle okazuje się, że jest bardzo dużo pracy – tłumaczy właścicielka balkonu. – Na co dzień nie zauważam tej pracy. Po prostu sobie przejdę, podleję, zobaczę, czy kwiaty czegoś potrzebują. Dopiero kiedy jest kilka dni takiej kumulacji, widzę, ile codziennie robię. Normalnie nawet nie jestem tego świadoma, bo to lubię. Lubię jeździć po sadzonki na początku sezonu. Lubię patrzeć, czy kwiaty już rosną, czy na przykład clematisy w ogóle się przyjmą.

Zdarza się, że nie wszystkie kwiaty czy rośliny doniczkowe utrzymują się w tym miejscu. Wszystko zależy od warunków atmosferycznych. Balkon jest całkowicie odsłonięty, położony wysoko, nasz klimat też nie sprzyja wszystkim gatunkom.

– Niektóre kwiaty nie wytrzymują tego słońca. Wiatr też tutaj mocno wieje. Trochę jest tak, że kiedy pojawiają się różne zjawiska pogodowe, tutaj przybierają ekstremalną formę. Nie mogę tych roślin niczym przysłonić, więc muszą dużo znieść. Te, które przetrwały, są naprawdę dzielne i przyjmują to, co dostają – mówi pani Daria.

Właścicielka przyznaje, że to miejsce lubi szczególnie. Nic dziwnego, w końcu włożyła w nie całe swoje serce. Sposób, w jaki zagospodarowała ten taras, jest naprawdę imponujący.

– Lubię to. Mam swój taki kawałek. Pracuję w domu, więc mogę sobie zrobić przerwę, wyjść na taras, naładować się trochę, poopalać, powąchać kwiaty. Na przykład róża Augusta Luise jest tak słodko pachnąca, po prostu przecudna. Lawenda też pachniała, ale teraz jest już po cięciu, więc myślę, że w tym roku już nie odbije, dopiero w kolejnym sezonie. Goździki też, co ciekawe, ładnie pachną, czego wcześniej nie wiedziałam.

Uprawa roślin to ciągła nauka i progres.

– Nie wiedziałam też, że niektóre rośliny kwitną drugi raz, i że trzeba je przycinać. Szałwię, lawendę, goździki – to wszystko trzeba poprzycinać. Róże przycina się już na początku wiosny. Na jesień zostawia się niektóre rzeczy, żeby obwisły, przyschły i zasłaniały korzenie.

Swój ogród na balkonie pani Daria nazywa „kompaktowym”.

– Jest tutaj taki miszmasz, wszystkiego po trochu – podkreśla.

Miejsce służy także do odpoczynku – jest tam wiszący fotel oraz leżanka. Jednak bez roślin miejsce to nie miałoby takiego charakteru.

– Cała magia jest w tych roślinach, przynajmniej dla mnie. Dają zapach i piękno, a do tego przylatują owady. Oprócz tych niefajnych są też fajne. Przylatują pszczoły, trzmiele. Bardzo dużo jest trzmieli – wymienia.

Pani Daria bierze udział w naszym plebiscycie po raz drugi. Swój debiut miała w zeszłorocznej edycji.

– Zauważyłam, że jest ten konkurs i pomyślałam, że chciałabym się tym jakoś podzielić, bo mojego ogrodu nie widać z zewnątrz. Jest zasłonięty i znajduje się na górze – wyjaśnia. – Chciałabym powiedzieć każdemu, szczególnie kobietom, że nawet jeśli ma się mały taras, można postawić sobie jedną, dwie, trzy donice albo mieć kwiaty wewnątrz. To jest ogromna frajda, kiedy taki kwiat zakwitnie. Polecam, bo to jest jednocześnie uspokajające i cieszy. Można być trochę bliżej natury, a kwiaty są bardzo wdzięczne, kiedy już zaczynają kwitnąć i rosnąć. To jest naprawdę fajne.

Pani Daria ma jeszcze mały zielnik, a swego czasu wyhodowała także ziemniaka.

– Próbowałam ukorzenić różę, ale to się nie udało, za to ukorzenił się ziemniak, który miał być takim nawozem. Wyrósł z niego krzaczek i wyszło chyba z kilogram ziemniaczków – wspomina.

Podkreśla, że jest bardzo zadowolona z efektu, jaki osiągnęła.

– Z roku na rok coraz bardziej, bo wreszcie załapałam, o co chodzi. Jest już mniej takiego wyobrażenia, jak to powinno być, a więcej doświadczenia: wiem, że to nie urośnie, a coś innego już tak – tłumaczy pani Daria. – Mogę zachować swój pierwotny pomysł, że chciałabym różowe i niebieskie kwiaty, żeby coś mi się tutaj trochę pięło, i żeby rośliny były połączone ze sobą w kompozycjach, ale muszę je dobierać świadomie. Już nie na zasadzie: "co mi się spodoba", tylko patrzę na to, co wytrzyma słońce, co jest w miarę odporne. Fajnie, żeby było wieloletnie, ale też, żeby za bardzo się nie rozrastało, bo nie ma gdzie. W tym roku jestem już bardziej wyważona i spokojna. Mam trochę wiedzy o tych roślinach i dobrze się przy tym bawię. Sprawia mi to przyjemność. ©℗

Agata JANKOWSKA

 

 

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA