Niedziela, 11 stycznia 2026 r. 
REKLAMA

Piękne widoki rozwojowe na odcinku sportowym

Data publikacji: 09 stycznia 2026 r. 12:06
Ostatnia aktualizacja: 09 stycznia 2026 r. 12:10
Piękne widoki rozwojowe na odcinku sportowym
Lodogryf przy alei Wojska Polskiego Fot. Stefan CIEŚLAK  

Plebiscyt Sportowy „Kuriera Szczecińskiego” na 10 najlepszych sportowców i 3 trenerów województwa zachodniopomorskiego (dawniej ziemi szczecińskiej) to najstarszy plebiscyt sportowy na Pomorzu i jeden z najstarszych w Polsce. Dłużej organizowany jest w naszym kraju chyba jedynie plebiscyt Przeglądu Sportowego. 71. Gala Mistrzów Sportu „Kuriera Szczecińskiego” odbędzie się już w poniedziałek w gościnnych progach Hanza Tower. Warto przypomnieć sobie z tej okazji kilka wspomnień z dawnych lat.

REKLAMA

Wydarzenia sportowe na Pomorzu Zachodnim „Kurier Szczeciński” relacjonuje od 1945 roku. Dzięki naszym archiwom kolejne pokolenia poznać mogą nie tylko znaczących sportowców i trenerów, ale także dowiedzieć się, jak wyglądały sportowe realia minionych lat.

Słaba zaprawa

Jedną z pierwszych informacji o charakterze sportowym (zamieszczona w „Kurierze” 8 października 1945 r.), była relacja z… biegu uzbrojonych milicjantów. Jak podał „Kurier”, zawodnicy mieli „kiepską zaprawę sportową”. Na mecie okazało się, że nie wszyscy dobiegli w pełnym uzbrojeniu. Nie wiemy natomiast, czy wystartowali niekompletnie wyposażeni, czy sprzęt zaginął podczas biegu: „W ramach święta Milicji Obywatelskiej odbył się w Szczecinie bieg ulicami miasta na dystansie 3000 m, zorganizowany przez komendę szczecińską. Na starcie przed Dworcem Głównym stanęło 20 zawodników – milicjantów. Krótko przed godz. 11 na strzał startera zawodnicy ruszają ławą. Po pierwszych kilkuset metrach zaczynają odpadać pierwsi zawodnicy tego bądź co bądź trudnego biegu, odbywającego się mundurze z karabinem w ręku, bagnetem i ładownicą z nabojami. Czołówkę tworzą plut. Lewandowski i Dobrodziej. Wkrótce Lewandowski jako stary sportowiec odsadza się coraz bardziej od reszty, by niezagrożony przez nikogo bieg wygrać w czasie 14 min 02 sek. Jako drugi przybiegł Dobrodziej w 16 min. 14 sek., trzeci Konopiński 16 min. 14 sek, czwarty był Parchaniak. Bieg ukończyło 7 zawodników, co świadczy o słabej zaprawie sportowej. Po biegu komisja stwierdziła u Lewandowskiego pewne braki w uzbrojeniu, wobec czego sklasyfikowała jego bieg za odbyty poza konkursem, przeznaczając dla niego za dobry czas specjalną nagrodę. Po południu wręczono zwycięzcom nagrody. Ob. Dobrodziej otrzymał rower, ob. Konopiński – aparat fotograficzny, a ob. Parchaniak – budzik”.

A jak wyglądały pierwsze mecze? Relacja z 23 października 1945 r. w „Kurierze”: „K.K.S. Pionier II – K.S. Odra II 3:0.

Mecz rozegrany na treningowym boisku przy ul. Arkońskiej zakończył się zasłużonym zwycięstwem rezerw kolejarzy. Mecz był nieciekawy, bo rozegrany na boisku, na którym gracze brodzili powyżej kostek w zielsku”.

Trudne początki

W 1946 roku „Kurier” podsumowywał trudne początki organizowania na Ziemiach Zachodnich sportowego życia. „Sport w grodzie nadodrzańskim zaczynać musiał od podstaw. Przybyli na zachód portowcy wnieśli tu wiele pierwiastka pionierskiego. Zasada fair play cechuje prawdziwego sportowca nie tylko na boisku, ale i w życiu codziennym. Toteż kiedy wielu ludzi przyjechało tu po złote runo, sportowcy już w lipcu zorganizowali się, tworząc pierwszy w Szczecinie polski klub sportowy pod nazwą „Odra”.

Z powodu trudności natury technicznej i materialnej sport rozwinął się u nas zasadniczo tylko w jednym kierunku. Piłka nożna dominowała na boiskach naszych, usuwając w cień inne dziedziny sportu jak lekkoatletyka, siatkówka, pływanie. Każdy, kto choć trochę sportem się interesuje przyzna, że piłkarze mieli bardzo pracowity sezon. Na pierwszym miejscu postawić tu należy wymieniony już ruchliwy K.S. Odrę, który rozegrał 15 meczów m.in. dwa z angielskimi drużynami, wygrywając 6:2, i remisując 3:3. Za nim idą W.K.S. Pancerni (wygrana z Anglikami 4:1 oraz O.U.M. Moskwa 3:0) i kolejowy K.S. Pionier oraz słabszy strażacki K.S.

O wyczynach naszych piłkarzy pisała nie tylko prasa krajowa, goście angielscy zachwyceni grą naszych dzielnych chłopców posłali reportaże do prasy londyńskiej, rozsławiając imię sportu polskiego i polskiego Szczecina za granicą, śmiało można powiedzieć, że również sportowcy szczecińscy wnieśli cząstkę do ogólnego dzieła repolonizacji oraz popularyzacji naszego miasta. Zaproszenia na wiosenne wyjazdy do miast centralnej Polski oraz zagranicy to wyróżnienie, a zarazem nagroda dla naszych piłkarzy.

Będąc najdalej na zachód wysuniętym miastem Polski Szczecin winien urządzać na wysokim poziomie stojące zawody z udziałem drużyn krajowych i zagranicznych. A warunki są ku temu pierwszorzędne. Kilka doskonałych boisk piłkarskich wraz z bieżniami, dobrze utrzymane korty tenisowe, tor betonowy do wyścigów motocyklowych i rowerowych, dwa kryte baseny pływackie umożliwiające przeprowadzenie zaprawy zimowej oraz organizowanie zawodów pływackich zimą, hale do boksu, gimnastyki, gier sportowych, wreszcie idealne wprost warunki jeśli chodzi o sport wioślarsko-żeglarski. Te wszystkie urządzenia stawiają Szczecin na czele wszystkich miast Polski. Piękne widoki rozwojowe na odcinku sportowym daje Szczecinowi wielka ilość młodzieży garnącej się gromadnie w szeregi organizacji sportowych. Niestety, czynniki urzędowe jak dotąd niedostateczną uwagę zwracają na sport. Prawda, że jest tyle ważniejszych problemów do rozwiązania, nie należy jednak zapominać o tym, jak wielkim również czynnikiem propagandowo-wychowawczym jest sport”.

Puchar przechodni „Kuriera Szczecińskiego” i… interesujące nagrody

Największą imprezą lekkoatletyczną na Ziemiach Zachodnich był opisywany w maju 1946 roku „Bieg o puchar przechodni „Kuriera Szczecińskiego”. „Impreza „Kuriera Szczecińskiego” zapowiadana już od dawna, wzbudziła olbrzymie zainteresowanie w całym mieście, czego najlepszym dowodem był niezwykle liczny udział społeczeństwa na miejscu startu i mety oraz na całej trasie, która prowadziła przez główne ulice Szczecina.

Obok licznej obsady zawodników miejscowych – na starcie stanęła pewna liczba biegaczy z różnych miast Pomorza Zachodniego. Ponadto wzięło udział w biegu kilku czołowych zawodników – reprezentantów Poznania.

Na niezwykłą atrakcyjność biegu złożyło się wiele przyczyn. Poza znaczeniem czysto sportowym – bieg dał nam dowód jak żywym zainteresowaniem cieszy się sport w Szczecinie. Zacięta walka jaką stoczyli biegacze pomiędzy sobą na ulicach miasta była doskonałą propagandą sportu i wychowania fizycznego. Poza udziałem zawodników spoza Szczecina – uczestnicy reprezentowali prawie wszystkie kluby i organizacje młodzieżowe. Obok pracowników poczty, kolei i tramwajów – biegli członkowie klubu wojewódzkiego, młodzieży z OMTUR i harcerstwa. (…)

Po zakończeniu zawodów odbyło się uroczyste wręczenie nagród zwycięzcom. Do zawodników przemówił redaktor naczelny „Kuriera Szczecińskiego” Mieczysław Halski, który podkreślił ważność rozwoju sportu i tężyzny młodzieży polskiej na tych terenach. Licznie zebrana publiczność serdecznie oklaskiwała zdobywców pięknych nagród. Poza Pucharem przechodnim „Kuriera Szczecińskiego” Wirkus zdobył puchar Delegatury „Czytelnika” oraz aparat fotograficzny ofiarowany przez Wojewodę Szczecińskiego. Drugie miejsce zdobył Kraśniewski i otrzymał patefon elektryczny ofiarowany przez firmę „Euma”, statuę żołnierza jako najlepszy biegacz z wojskowych oraz komplet marmurowy na biurko ofiarowany przez firmę „Mialkas”. Za trzecie miejsce Jocz (Pocz. K.S.) otrzymał zegarek na rękę – dar wicewojewody Thomasa, 4. Osiński (Wałcz) obraz – nagroda dr Welczera oraz wazę kryształową dla pierwszego zawodnika spoza Szczecina., 5. Goszczak – ubranie robocze i komplet bielizny męskiej – nagroda Państw. Zakł. Konf. 6. Kleinsporf (Warta – Poznań) – kilogram kawy prawdziwej – nagroda firmy „Indie”. 7. Graczyk – wazon porcelanowy oraz kwartalną prenumeratę „Kuriera Szczecińskiego”. 8. Helak (Kistrzyń) – kwartalna prenumerata „Kuriera Szczecińskiego. 9. jak wyżej oraz kartę wstępu na stadion Kusocińskiego, ponadto Palczewski otrzymał portfel ofiarowany przez Nacz. Inf. i Prop. dla pierwszego zawodnika OMTUR, Błaszczak jako pierwszy milicjant – budzik, Nogaj (Warta – Poznań) trzy kg szynki z firmy Światowy – dla najstarszego zawodnika oraz Pocztowy Klub Sportowy – kielich kryształowy ofiarowany przez ofiarowany przez prezydenta Zarembę i trzy butelki wina, jako zespół, który najliczniej obsadził bieg. (…).

Sport wszerz

W pierwszych powojennych latach „Kurier” relacjonował powstawanie obiektów sportowych, „urządzanie stadionów piłkarskich”, hal sportowych… W roku 1948 donosiliśmy: „Poziom sportowy nie dźwignął się wysoko, rozrósł się za to sport wszerz. Kilka imprez masowych np. biegi narodowe, marsze jesienne, akcja nauki pływania i sztafeta ZMP, były zdarzeniami, które każą wierzyć, że popularyzacja sportu nabiera coraz bardziej realnych kształtów”.

Rok 1955 – wybieramy najlepszych sportowców

W styczniu 1955 r. „Kurier” podsumował rok 1954 w szczecińskim sporcie. „Szczecińscy zawodnicy w 1954 r. ustanowili 19 nowych rekordów Polski i 102 rekordy województwa, nic więc dziwnego, że coraz większa ich ilość reprezentuje barwy naszej ojczyzny. Sześciu najlepszych zawodników otrzymało zaszczytne tytuły mistrzów sportu: w strzelectwie – Surowiecki, Steczkowska i Zarakowska, w zapasach – Szajewski, w siatkówce – Szołomnicki i w kajakarstwie – Kozieras.

Ilość obiektów sportowych powiększyła się o główne boisko i pawilon sportowy stadionu Kolejarza, o 4 nowe boiska w LZS-ach i o wyremontowanych 6 dalszych obiektów”.

W tym też czasie rozpisaliśmy noworoczną ankietę „Kuriera”, która dała początek wyborom najlepszych sportowców na naszym terenie. „Ogłaszając po raz pierwszy w naszym województwie ankietę, spodziewaliśmy się dużego zainteresowania się nią wśród zawodników, działaczy i tysięcy kibiców sportowych. Ilość list i ciekawe wypowiedzi przekroczyły nasze najśmielsze oczekiwania. (…)

10 najlepszych sportowców Ziemi Szczecińskiej w 1954 r.: Edmund Potrzebowski, lekkoatleta AZS; Kazimierz Kozieras, kajakarz Start; Stefan Lewandowski, lekkoatleta; Zbigniew Szajewski – zapaśnik Sparta; Aleksy Szołomicki, siatkarz Sparta; Mieczysław Hrydzewicz, strzelec Kolejarz; Marian Matłoka, kajakarz Unia; Leszek Sadowski, bokser Kolejarz; Roman Murawski, bokser Kolejarz; Leszek Stelmaszczyk, pływak Gwardia.

Drugi rok plebiscytu – wygrywa lekarz

W roku 1955 plebiscyt przeprowadzono po raz drugi. Swoją pozycję ugruntował Stefan Lewandowski, który osiągał sukcesy nie tylko na lekkoatletycznej bieżni, ale też w nauce. Rok 1955 zakończył tytułem mistrza Polski w biegu na 1500 m i rekordem Polski na 3 km. Jego największym sukcesem było jednak ukończenie Pomorskiej Akademii Medycznej, a sam zawodnik udowadniał, że łączenie uprawiania sportu na międzynarodowym poziomie z uzyskaniem bardzo prestiżowego zawodu można połączyć i to z wysokiej rangi wynikami. Najlepsi sportowcy 1955: 1. Stefan Lewandowski (AZS Szczecin, Lekkoatletyka), Marian Raczyński (Sparta Szczecin, Pływanie), Aleksy Szołomicki (Sparta Szczecin, Siatkówka), 4. Kazimierz Kozieras (Start Szczecin, Kajakarstwo), 5. Jan Piński (Pogoń Szczecin, Boks), 6. Zbysław Zając (Ogniwo Szczecin, Kolarstwo), 7. Roman Murawski (Pogoń Szczecin, Boks), 8. Mieczysław Hrydzewicz (Kolejarz Szczecin, Strzelectwo), 9. Zbigniew Szajewski (Sparta Szczecin, Zapasy), 10. Stefan Kossowski (Sparta Szczecin, Pływanie).

Plebiscyt sportowy – 10-lecie

Uznanie mieszkańców Pomorza Zachodniego za osiągnięcia w 1964 roku zdobyli: 1. Wiesław Maniak (Pogoń Szczecin, lekkoatletyka) 2. Zbysław Zając (Ogniwo Szczecin, kolarstwo), 3. Rajmund Zieliński (LZS Nowogard, kolarstwo) 4. Ryszard Marchlik (Czarni Szczecin, kajakarstwo) 5. Władysław Szuszkiewicz (Czarni Szczecin, kajakarstwo) 6. Marian Kielec (Pogoń Szczecin, piłka nożna) 7. Leszek Szemel (Arkonia Szczecin, pływanie), 8. Kazimierz Faligowski (Ogniwo Szczecin, kolarstwo). Ilona Fudala (Sparta Szczecin, tenis ziemny) 10. Stanisław Cieniuch (Pogoń Szczecin, siatkówka).

Wojciech Parada, dziennikarz sportowy „Kuriera Szczecińskiego” tak opisywał wydarzenia 1964 r. „Rozgrywane były igrzyska olimpijskie w Tokio, w których startowało pięciu reprezentantów naszego regionu. Szczeciński sport reprezentowali w Tokio kolarze Rajmund Zieliński i Zbysław Zając, lekkoatleta Wiesław Maniak i kajakarze Ryszard Marchlik i Władysław Szuszkiewicz. Maniak awansował do finału biegu na 100 m, w którym zajął czwarte miejsce i był „najszybszym białym człowiekiem” w finale i pierwszym Polakiem, który tam się w ogóle zakwalifikował. Nigdy wcześniej ani nigdy później polski sprinter nie zajął tak wysokiej lokaty w wyścigu na 100 m. Prócz niego z Europy startował w głównym wyścigu tylko Niemiec, który uplasował się na piątym miejscu. W sztafecie 4 x 100 m, Maniak biegnąc w składzie z Marianem Dudziakiem, Marianem Foikiem i Andrzejem Zielińskim wywalczyli srebrne medale, ulegając jedynie bezkonkurencyjnej reprezentacji USA. Docenili to nasi Czytelnicy, wybierając lekkoatletę Pogoni został wybrany na najlepszego sportowca ziemi szczecińskiej za rok 1964.

Drugie miejsce wśród najlepszych sportowców wywalczył Zbysław Zając. W 1964 r. kolejny raz został mistrzem Polski w sprincie, wygrywał także w tandemie. W Tokio było dwóch kolarzy z naszego regionu. Prócz Zająca 22-latek z Nowogardu Rajmund Zieliński. Zajął punktowane miejsce 5-8, i twierdził, że gdyby miał lepszą opiekę, to zakończyłby zmagania z medalem. „W naszej ekipie sporo było osób towarzyszących – zaznacza Zieliński. – Brakowało jednak masażystów, techników, mechaników, torowcy nie mieli wystarczającej ilości rowerów. Gdyby nasz wyjazd był bardziej profesjonalnie zorganizowany, to sukcesów byłoby więcej”.

Rok triumfów kolarzy

Rok 1973 był rokiem triumfów szczecińskich kolarzy. Po raz trzeci na najlepszego sportowca ziemi szczecińskiej wybrano Wojciecha Matusiaka. 28-letni zawodnik zajął piąte miejsce w wyścigu szosowym ze startu wspólnego, a mistrzem świata został Ryszard Szurkowski, wyprzedzając na mecie Stanisława Szozdę. Na drugim miejscu uplasował się Bernard Kręczyński.

Rok 1973 był świetny w wykonaniu pomocnika Pogoni Szczecin Zenona Kasztelana – absolutnego lidera szczecińskiego zespołu, który został nawet dostrzeżony przez trenera kadry narodowej Kazimierza Górskiego i miał uzasadnione nadzieje, by zakwalifikować się na finały mistrzostw świata do NRF, które okazały się wielkim sukcesem polskiego futbolu.

Zenon Kasztelan rozegrał 6 meczów w I reprezentacji Polski. Najlepsi sportowcy 1973 w głosowaniu naszych Czytelników to:

1. Wojciech Matusiak (Arkonia Szczecin, kolarstwo) 2. Bernard Kręczyński (Gryf Szczecin, kolarstwo) 3. Władysław Szuszkiewicz (Wiskord Szczecin, kajakarstwo), 4. Tadeusz Piotrowski (SKKW Szczecin, alpinizm) 5. Ryszard Konkolewski (Gryf Szczecin, kolarstwo), 6. Zenon Kasztelan (Pogoń Szczecin, piłka nożna), 7. Paweł Waniorek (Pogoń Szczecin, koszykówka) 8. Ewa Ambroziak (Czarni Szczecin, wioślarstwo) 9. Jadwiga Wilejto (Łucznik Trzebież, łucznictwo), 10. Jerzy Rekowski (Wiskord Szczecin, kajakarstwo).

Najlepsi trenerzy: 1. Waldemar Mosbauer (Gryf Szczecin, kolarstwo) 2. Edmund Zientara (Pogoń Szczecin, piłka nożna) 3. Michał Knausz (Arkonia Szczecin, piłka wodna).

Historia sportu zapisana w „Kurierze”

Przez wiele lat Czytelnicy „Kuriera” wybierali najlepszych sportowców i trenerów, wypełniając kupony w papierowej gazecie. Obecnie także jest to możliwe, ale głosować można również za pomocą sms-ów. Dziękujemy za każdy głos. Dawniej Gale Sportu trwały do białego rana, dziś… nie. Zmieniły się czasy, chętnych na tradycyjny bal jest mniej. Nie zmienił się nasz szacunek dla osiągnięć sportowców i trenerów. I żal, że nie możemy docenić ich tak bardzo, jakbyśmy chcieli.

Cieszymy się, że gale plebiscytu są także okazją, by spotkali się ludzie ze środowiska sportowego. Miło nam widzieć także starszych działaczy i sportowców, którym nie tylko zachodniopomorski sport wiele zawdzięcza. Dziękujemy.

Możliwe, że historia plebiscytów sportowych „Kuriera Szczecińskiego” i jej bohaterowie doczekają się solidnego opracowania. Przegląd ponad 70 lat na pewno na to zasługuje i stałby się ważnym świadectwem rozwoju zachodniopomorskiego sportu oraz opowieści o ludziach, którzy go tworzyli – sportowcach, trenerach, działaczach sportowych, dziennikarzach, a także o wyborach mieszkańców, bo to oni w głównej mierze decydowali, komu przyznać nagrody. ©℗

Sylwia DUDEK

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA