„Dobra” mama
Przed sądem w Modeste (Kalifornia) stanął w towarzystwie matki sześcioletni chłopiec, który rozbił automat z papierosami. Sędziemu wydawało się, że śni, kiedy matka oświadczyła.
– Nie mogę zrozumieć chłopca – panie sędzio – on otrzymywał ode mnie dosyć pieniędzy na papierosy.
„Kurier Szczeciński” z 30 września 1964 roku
Bokser na indeksie
Od czasu, gdy bokserski mistrz świata wagi ciężkiej, 22-letni Cassius Marcellus Clay przystąpił do bojowej organizacji Murzynów amerykańskich „Czarni Muzułmanie”, został poddany specyficznym formom finansowego bojkotu. I tak np. nowojorska agencja reklamowa wycofała ofertę 1,6 mln dolarów za występy w radio i telewizji.
„Kurier Szczeciński” z 3 października 1964 roku
But na taśmie – cholewka w rękach
Kombinat „Radoskór” rozpoczyna wyrób obuwia o wyższym standardzie, niż dotychczasowa produkcja wielkoseryjna przemysłu kluczowego. Odbywać się to będzie w ten sposób, że „trzon” buta powstanie na taśmie, natomiast wykończenia cholewki dokonają chałupnicy, których 200 zatrudni na początek „Radoskór”.
„Kurier Szczeciński” z 5 października 1964 roku
„Kieszonkowa” lodówka za 2 lata
Zakłady w Zakrzowie koło Wrocławia, przystąpiły do wstępnej fazy przygotowań do rozpoczęcia produkcji 20-litrowej, „kieszonkowej” lodówki absorpcyjnej, przeznaczonej przede wszystkim dla przenośnych laboratoriów i dla potrzeb ruchu turystycznego. Ponieważ „Zakrzów” musi w najbliższym czasie zwiększyć znacznie wyrób lodówek bardziej poszukiwanych na rynku o większym litrażu, seryjna produkcja „kieszonkowych” lodówek planowana jest dopiero w roku 1966 lub nawet 1967.
„Kurier Szczeciński” z 5 października 1964 roku
Anna Tesch – najlepszą telegrafistką
Warszawa PAP. 4 bm. w Głównym Urzędzie Telekomunikacji Międzymiastowej w Warszawie odbył się finał dorocznego konkursu na najlepszą telegrafistkę w kraju. Do finału zakwalifikowało się 50 telegrafistek wyłonionych w drodze eliminacji z poszczególnych województw i okręgów pocztowo-telekomunikacyjnych.
Konkursowy egzamin trwał 15 minut bez przerwy. Najlepszą telegrafistką okazała się Anna Tesch z Warszawy, która nadawała telegramy z szybkością 392 uderzeń na minutę na dalekopisie.
„Kurier Szczeciński” z 6 października 1964 roku