Piątek, 16 października 2026 r. 
REKLAMA

Zapisane w „Kurierze” (10.08.1965 r.)

Data publikacji: 16 października 2026 r. 23:02
Ostatnia aktualizacja: 16 października 2026 r. 23:02
Zapisane w „Kurierze” (10.08.1965 r.)
 

W Mierzynie niebezpiecznie

REKLAMA

Wczoraj przed szczecińskim Sądem Powiatowym, orzekającym na sesji wyjazdowej w podszczecińskiej wsi Mierzyn, rozpoczął się proces 5-osobowej grupy miejscowych młodzieńców, oskarżonych o aktywny udział w bójce, w wyniku której 21-letni żołnierz ze Szczecina Sławoj Andrzejewski doznał ciężkich obrażeń, zagrażających jego życiu.

Rozprawa toczy się w budynku miejscowej szkoły, przy ogromnym zainteresowaniu mieszkańców Mierzyna. W niewielkiej salce zabrakło miejsc dla wszystkich chętnych przysłuchiwania się procesowi – wiele osób przez cały wczorajszy dzień tłoczyło się w ciasnych przejściach, okupowało drzwi i okna.

Warto podkreślić, że Mierzyn słynie w okolicy jako miejscowość wielce dla obcych niebezpieczna.

Składowi sądzącemu przewodniczy sędzia Sądu Powiatowego Stanisław Koperkiewicz, oskarża podprokurator powiatowy Tadeusz Kreszek, oskarżonych broni czterech szczecińskich adwokatów. Wyrok spodziewany jest dziś w godzinach popołudniowych.

„Kurier Szczeciński” z 10 sierpnia 1965 roku

Czytelnicy proszą o pomoc

„Od miesiąca w naszym domu przeprowadzany jest kapitalny remont. W związku z tym zwracaliśmy się do DZBM nr 1 z prośbą o przeniesienie ubikacji do innego pomieszczenia (tzw. skrytki), ponieważ w obecnej sytuacji dziewięć osób (w tym dwie obce rodziny) przechodzą do ubikacji – łazienki przez sypialnię jednej z rodzin. Pisaliśmy w tej sprawie również do Wydziału Gosp. Komunalnej Prez. WRN, ale stamtąd również brak definitywnej odpowiedzi. Tymczasem remont trwa i sprawa zaczyna być nagląca…”.

„Kurier Szczeciński” z 10 sierpnia 1965 roku

Błagamy o higienę

W niektórych sklepach spożywczych na dobre zaczyna rozpleniać się zwyczaj ustawiania na ladach skrzynek czy innych opakowań z wędzonymi rybami, wyrobami garmażeryjnymi itp. produktami spożywczymi. Wprawdzie są one niekiedy przykrywane celofanem, ale nie tak szczelnie, aby uchronić pożywienie przed zarazkami roznoszonymi przez kupujących. Z tym niehigienicznym zwyczajem należy bezapelacyjnie i to jak najszybciej skończyć.

„Kurier Szczeciński” z 10 sierpnia 1965 roku

REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA