sobota, 23 stycznia 2021r.

Czy wiesz, że...? Stolica rybołówstwa

Data publikacji: 2020-11-26 11:30
Ostatnia aktualizacja: 2020-11-26 15:53
Czy wiesz, że...? Stolica rybołówstwa
 

W latach 50., 60. i 70. Szczecin pachniał rybą. W tym określeniu jest wiele prawdy. Polska flota dotarła z Bałtyku na łowiska Morza Północnego, a w kolejnych latach na oceany. W regionie działali dwaj wielcy armatorzy rybaccy, Gryf w Szczecinie i Odra w Świnoujściu. W grodzie Gryfa działała również Certa oraz rozsiane po wybrzeżu przedsiębiorstwa i spółdzielnie rybackie. Nic więc dziwnego, że rządowi decydenci postanowili właśnie tu ulokować Zjednoczenie Gospodarki Rybnej (ZGR).

W tamtych latach zjednoczenia były organami państwowymi zarządzającymi jakąś dziedziną gospodarki. W historii Polski Ludowej było ich ponad 80, m.in. znane każdemu Polakowi „Polmo” – Zjednoczenie Przemysłu Motoryzacyjnego z siedzibą w Warszawie. Do dziś działa wiele firm pod nazwą dawnych zjednoczeń – to m.in. Stomil (producent opon), Bumar (dziś Polski Holding Obronny), Herbapol (wyroby z ziół), Polmos (alkohole produkuje dziś wiele przedsiębiorstw o tej nazwie), Orbis (biuro podróży, sieć hoteli), Polfa (produkcja lekarstw).

Z początku siedzibą ZGR była stolica Polski. Zjednoczenie połączyło kilka podobnych struktur działających w Szczecinie, Warszawie i Gdyni. Od 1967 roku ZGR przeniesiono do grodu Gryfa, skąd nadzorowało 9 przedsiębiorstw połowowych: Gryf, Dalmor (Gdynia), Odrę, Arkę (Gdynia), Barkę (Kołobrzeg), Szkuner (Władysławowo), Korab (Ustka), Kuter (Darłowo), Kogę (Hel). Ponadto w pieczy zjednoczenia było 12 zakładów przetwarzających ryby i 17 central rybnych.

W strukturze powiązań znalazły się m.in.: mające siedzibę w Szczecinie Biuro Handlu Zagranicznego „Rybex”, Dalekomorskie Bazy Rybackie, Centrala Handlowa Zbytu Ryb czy placówka o charakterze naukowo-badawczym – Morski Instytut Rybacki w Gdyni. Szczecińskie zjednoczenie nadzorowało również 7 szkół zawodowych i średnich branży rybnej.

Zjednoczenie Gospodarki Rybnej działało aż do 1983 roku, w międzyczasie z powodu zawłaszczania stref połowowych przez państwa nabrzeżne, spadek zasobów ryb oraz wzrost kosztów utrzymania floty polskie rybołówstwo dalekomorskie przeszło do historii.

(kl)

Fot. Elżbieta Kubowska

Dodaj komentarz

HEJT STOP


Tylko teraz -50% na prenumertę eKuriera. KUP TERAZ