W Baniewicach nie wszystkie grona zbiera się jesienią. Część pozostaje na krzewach, przykryta specjalną osłoną i czeka, aż temperatura spadnie przez trzy noce z rzędu do ok. - 8 stopni Celsjusza, a winogrona zamarzną i staną się twarde. Wówczas zbiera się je pod osłoną nocy i szybko transportuje do winiarni.
Tłoczenie odbywa się w ciągu dnia i także wtedy powinna panować ujemna temperatura. Precyzyjne wyciskanie zamarzniętych gron pozwala otrzymać niewielką ilość słodkiego i esencjonalnego soku, który zostanie poddany procesowi powolnej fermentacji. Efektem tego skomplikowanego procesu jest słodkie wino z cenioną, soczystą kwasowością.
Tradycja produkcji win lodowych jest bardzo długa w takich krajach jak Austria czy Niemcy. Ice wine jest także znakiem rozpoznawczym kanadyjskiego winiarstwa. O jego szczególnym charakterze decyduje nie tylko metoda i smak, ale także ryzyko związane z tym, że siarczyste mrozy mogę nie nadejść i wówczas wino to w ogóle nie powstaje. Jego zbiorom towarzyszą więc zawsze emocje i baczne obserwowanie prognoz pogody.
Emocje towarzyszące zimowemu winobraniu w Baniewicach dodatkowo podsyca fakt, że La Revue du vin de France, najbardziej ceniony francuski miesięcznik winiarski i wydawca słynnych przewodników, umieścił przed laty Wino Lodowe Winnicy Turnau na liście 50 słodkich win świata, których warto spróbować.
Co ciekawe, nawet jeśli winogrona zostały zebrane w styczniu lub lutym, pod uwagę bierze się rocznik, w którym dojrzewały owoce. Winnica Turnau jest najprawdopodobniej jedynym producentem w Europie, który dodaje do swojego wina musującego robionego metodą tradycyjną właśnie wino lodowe.
(KA)