Karnawał w Nicei odbywa się od ponad 140 lat i należy do największych na świecie. Ta mało znana w Polsce impreza przyciąga zimą nawet milion turystów na Lazurowe Wybrzeże, kosztuje 7 mln euro i zużywa 20 ton konfetti.
W ostatnich latach z przyczyn bezpieczeństwa główna parada karnawałowa jest biletowana i szczególnie zabezpieczana przez francuskie służby. Normą są kolejki do bramek, w których odbywa się krótka kontrola wnoszonych przedmiotów.
– Parada, którą oglądało się stojąc na chodniku, to już przeszłość – mówi sprzedawca z karnawałowego food trucka. – Tak wygląda jedynie otwarcie karnawału. To jednak jest stosunkowo skromne i przyciąga małą liczbę gapiów.
Ceremonię otwarcia karnawału może obejrzeć każdy. Tu wstęp jest wolny.
W tym roku najważniejsza, otwierająca karnawał, parada przeszła ulicami Nicei w sobotę wieczorem 14 lutego. Na głównym placu miasta stanęły dwie ogromne figury mierzące kilkanaście metrów wysokości. Wyobrażały księcia zamieniającego się w żabę oraz księżniczkę trzymająca żabę oraz czarodziejską kulę. Karnawał kończy się tu na początku marca.
Tekst i fot. (ck)