Numery na pniach drzew idą w dziesiątki. Na kolejnych drzewach widać oznaczenia czerwoną farbą. Kto ostatnio spacerował brzegiem Jeziora Głębokiego, ten pewnie poczuł niepokój na ten widok. „Tak naznaczone drzewa, to w realiach Szczecina dobrze nie wróży" - komentuje radny i pyta prezydenta o skalę planowanej wycinki.
Stosy ściętych pni, a za nimi pustka zniszczonego lasu. Ten pejzaż - w rejonie Arkonki i Goplany - jest poruszający. Czy podobny zobaczymy wkrótce także nad Głębokim?
- Liczba naznaczonych drzew jest znaczna. Liczby i znaki „x" na pniach budzą złe skojarzenia. Jak inni spacerowicze, byłem tym widokiem zaniepokojony. Tym bardziej że wiele z oznaczonych farbą drzew sprawiało wrażenie zdrowych: nie dostrzegłem na nich żadnych niepokojących śladów posuszu, żerowania szkodnika, infekcji grzybowej, uszkodzeń mechanicznych czy spróchnienia - mówi radny Marcin Pawlicki (Prawo i Sprawiedliwość).
Do prezydenta Szczecina złożył więc interpelację, w której pyta m.in. czy oznaczone drzewa rzeczywiście zostały zakwalifikowane do usunięcia, a także o skalę planowanej wycinki.
-
...