Pod koniec grudnia weszły w życie przepisy, które nakładają na polskich pracodawców obowiązek, aby ogłoszenia o naborze do pracy były neutralne pod względem płci, a proces rekrutacji był niedyskryminujący. Przełożenie prawa na praktykę proste jednak nie będzie.
Państwowa Inspekcja Pracy podkreśla: „Wymóg neutralności płciowej powinien być rozumiany jako takie sformułowanie nazwy stanowiska, które nie wskazuje na preferencje pracodawcy co do płci osoby, która ma być zatrudniona".
- To oznacza, że pracodawca, który po zmianie przepisów opublikuje ogłoszenie „szukam sekretarki" bądź też „szukam pracownika budowlanego" może za to słono zapłacić - tłumaczy Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki.
W myśl nowych przepisów najlepiej jest stosować formy obustronne (np. „specjalista/specjalistka") lub formy neutralne („osoba zatrudniona na stanowisku specjalisty").
Tyle teoria. A praktyka?
Przejrzeliśmy ogłoszenia o pracę w Szczecinie na jednej z popularnych aplikacji z ogłoszeniami. Dominują dotychczasowe formy - „monter", „operator pompy", „pracownik magazynowy" i tak dalej. Rozróżnienia
...