Na tle dość standardowego - jak na nasze czasy - repertuaru szczecińskich teatrów oscylujących między rozrywką a bieżącą publicystyką społeczną i, niestety też, politycznie użyteczną, przedstawienie w Teatrze Polskim w Szczecinie - „Za nami, w nas. Opowieść domowa" Artura Daniela Liskowackiego wyróżnia się i zaskakuje.
Zaskakujące jest to, że mamy do czynienia z przedstawieniem epickim, literackim, a jednocześnie odnoszącym się i do konkretnego miejsca i czasu, a właściwie czasów, czyli historii, a zarazem uniwersalnego jak uniwersalne są treści pamięci i procedura ich przywoływania. Artur Daniel Liskowacki, dziennikarz i pisarz kreuje fikcyjny świat „wspólnej pamięci", umowną przestrzeń, gdzie spotykają się postaci z różnych epok.
W opisie spektaklu przeczytać można, że to „epicka opowieść o dziejach Szczecina, skonstruowana z rozmów wybitnych osobistości, które choć związane tym samym miastem - gdyby nie teatr - nigdy by się nie spotkały, rozdzielone epokami. Anna Jagiellonka, Katarzyna Wielka, Sydonia von Borck, Elżbieta Brunszwicka, Leonard Borkowicz, Heinrich
...