W pierwszej połowie 2026 roku do Zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ wpłynęło niemal 8 tysięcy skierowań na leczenie uzdrowiskowe. W tym czasie 613 pacjentów zrezygnowało z takiego leczenia lub po prostu nie zgłosiło się na wyznaczony termin - i nie musiało nikomu tłumaczyć dlaczego. To szkoda i dla systemu, i dla uzdrowisk, które z powodu „niedojazdów" kuracjuszy skierowanych przez Fundusz ponoszą realne i znaczące koszty.
- Pacjenci nie mają obowiązku informowania NFZ o przyczynach niestawienia się w uzdrowisku w wyznaczonym terminie - przekazała Małgorzata Olszewska z Zespołu Komunikacji Społecznej i Promocji Zachodniopomorskiego OW NFZ. - Natomiast dzięki zgłoszeniu rezygnacji, z leczenia może skorzystać następna osoba oczekująca w kolejce.
Problem dla całego systemu pojawia się wtedy, gdy pacjent nie zgłasza rezygnacji, a na turnus nie przyjeżdża. Wówczas miejsce, które mogłoby trafić do kogoś czekającego w kolejce, przepada bezpowrotnie.
Takie rezygnacje bez uprzedzenia najmocniej dotykają same uzdrowiska. System rozliczeń z NFZ jest prosty: Fundusz płaci tylko
...