Paweł Edmund Strzelecki był pierwszym polskim naukowcem, który okrążył świat. Wśród innych naszych wielkich podróżników wymienić należy przemierzającego samotnie Afrykę w latach 30. ub. wieku Kazimierza Nowaka, znanego z kultowych programów telewizyjnych Toniego Halika, polarnika Marka Kamińskiego, legendarnego kajakarza Aleksandra Dobę oraz nietuzinkową kobietę zaglądającą na krańce świata Martynę Wojciechowską. Bohaterów wypraw, które pozostają jedynie w sferze marzeń i fantazji niejednego z nas, jest jednak więcej. Niektórzy ze swoimi przeżyciami i pamiątkami żyją w swoim gronie, nie dążąc do stawania na piedestale. Wielu niewątpliwie powinno się tam jednak znaleźć. Jednym z nich jest Jerzy Mikołajewski z Kołobrzegu – człowiek, który udowodnił, że podróż wokół świata za jeden uśmiech i dziesięć dolarów w kieszeni jest możliwa. Pokazał to na dodatek w czasach niesprzyjającej międzynarodowej turystyce minionej epoki ustrojowej.
Pasja od nauczyciela
Pochodzi z położonej w województwie wielkopolskim Dobrzycy. Już w latach studenckich jeździł autostopem po
...