„Co nie nadaje się do recyclingu, może zostać wykorzystane np. na cele energetyczne" - w ten sposób Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznało, że nie wszystkie zniszczone tekstylia trzeba wywozić do punktów selektywnej zbiórki odpadów (PSZOK), lecz można je wrzucać do pojemników z odpadami zmieszanymi. Resort otworzył też furtkę dla powstawania tzw. dzielni. W formie ogólnodostępnych centrów wymiany, napraw i ponownego użycia rzeczy - m.in. ubrań i tekstyliów, książek, zabawek, sprzętu RTV i AGD, mebli, roślin oraz innych przedmiotów codziennego użytku - właśnie ruszyły w Warszawie. Czy tą drogą pójdzie również Szczecin?
Od ub. roku odrębną frakcję, podlegającą selektywnej zbiórce - poza dotychczasowymi: metalami i tworzywami sztucznymi, papierem, szkłem, bioodpadami oraz odpadami komunalnymi zmieszanymi - stanowią tekstylia oraz odzież. Wątpliwości budziło nie tyle konieczność wprowadzenia tej zmiany w gospodarce odpadami, ile brak odbioru tejże frakcji sprzed domów.
Z dala od domu
Szczecin, podobnie jak większość ośrodków w kraju, uchylił się od dostawienia
...