Patoinfluencerka Wiktora w centrum Szczecina prowadziła pseudohodowlę szczurów. W mieszkaniu starej kamienicy - pośród ton śmieci, brudu, robactwa, zniszczonych sprzętów, podłóg i ścian. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami z pomocą organizacji „Króliki i gryzonie do adopcji" z tego koszmaru niekontrolowanej rozmnażalni odłowiło w sumie blisko 300 zwierząt. Teraz zmaga się z kosztami ich ratowania.
Blisko 17 tysięcy osób śledziło kanał Wiktorii na TikToku. Nielicznych poruszył obraz rażącego niechlujstwa i zaniedbania, w jakim żyła wraz z ojcem i stale powiększającym się stadem hodowlanych szczurów. Powiadomili więc szczeciński TOZ, a ten - miejskie służby i policję.
Patoinfluencerka nie chciała dobrowolnie oddać zwierząt, które opanowały nie tylko ściany i stropy w jej mieszkaniu, ale również - dosłownie - przegryzły się do wszystkich części wspólnych - od piwnic po strych - oraz niektórych mieszkań kamienicy przy ul. Kaszubskiej. Pierwsze wejście siłowe do lokalu, będącego w zasobach komunalnych miasta (administracji Szczecińskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego), odbyło się
...