Naraziła 40 dzieci na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu - zarzuca prokuratura Ewie B., pielęgniarce, która wykonywała szczepienia dzieci niewiadomą substancją. Proces kobiety zakończył się w poniedziałek 12 stycznia, jednak sąd odroczył wydanie wyroku. Ten poznamy 26 stycznia o godz. 12. Prokurator i oskarżyciel posiłkowy żądają dla niej kary trzech lat więzienia. Obrońca liczy na uniewinnienie.
Proceder, którego dopuszczała się pielęgniarka, trwał w latach 2016-
-2019, gdy oskarżona była pielęgniarką do spraw szczepień ochronnych w jednej ze szczecineckich przychodni. Kobieta szczepiła dzieci, których rodzice zdecydowali się na nierefundowane szczepionki przeciwko m.in. pneumokokom, rotawirusom, krztuścowi, polio, czy WZW typu B. Według pielęgniarki jedna szczepionka miała chronić nawet przed 13 chorobami. Tymczasem w aptekach na terenie powiatu szczecineckiego nie ma śladu