Poidełko na Jasnych Błoniach w Szczecinie znalazło się w przygotowanej przez Warsaw Enterprise Institute „Czarnej Księdze" polskich inwestycji, które mają być przykładem zmarnowanych podatków. Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie polemizuje ze sposobem, w jakim obiekt został opisany.
Poidełko znalazło się w kategorii „Totalny absurd". Opis inwestycji autor „Czarnej Księgi" Przemysław Staciwa zaczyna tak: „Jasne Błonia - zielone płuca Szczecina, miejsce spacerów, biegania i relaksu - zyskają nowy punkt z wodą pitną. Projekt wygrał w lokalnym budżecie obywatelskim. Brzmi prosto i pożytecznie? Tak, ale cena budzi wątpliwości: prawie 47 tys. zł na jeden zdrój wody. Co ciekawe, pomysłodawca zakładał, że miasto postawi kranik za bagatela, 160 tysięcy złotych".
Potem przedstawiciel WEI ironizuje: „Mieszkańcy Szczecina skarżyli się na awarie miejskich poidełek. Ale i w tej sprawie lokalny ZWiK miał wytłumaczenie godne świetnego PR-owca: „Coraz więcej osób dzwoni do ZWiK z pytaniami o awarie poidełek w mieście.
Takie telefony cieszą, bo to pokazuje, jak wiele osób korzysta ze
...