Przy Goplanie powstała rozległa plaża, jakiej do tej pory nie było. Poziom wody w Stawie Wędkarskim, czyli bliżej Głębokiego, większością tafli sięgnął mulistego dna. Podobnie alarmujący stan w tym roku dotknął również inne ze śródmiejskich jezior, stawów oraz zbiorników: od Jeleniego, przez Kiełpiński, po Jez. Słoneczne. Wszystkiemu winna susza?
Okazuje się, że w dużej mierze tak. Bo w tym roku mamy w Szczecinie szczególnie niepokojący deficyt opadów.
– Okres 10 miesięcy bieżącego roku zamknie się wynikiem około 300 mm deszczu. Gdy norma wieloletnia – 1991-2020 – dla Szczecina za okres styczeń-październik wynosi 485 mm. Osiągnęliśmy więc zaledwie 61,8 procent normy opadowej. Różnica wynosi aż 185 mm wody, czyli prawie 20 cm mniej – problem analizował radny Marek Duklanowski (Prawo i Sprawiedliwość), były szef Wód Polskich w Szczecinie. – Przeliczając ten deficyt na średnie opady: w ciągu 10 miesięcy „wyparowały” nam w Szczecinie blisko 4 pełne miesiące normalnego deszczu! To tak, jakby od początku roku opady ustały całkowicie na ponad kwartał. Co więcej, w żadnym z 10 miesięcy
...