Święta to te momenty w kalendarzu zaznaczone na czerwono, które w pewnym sensie zatrzymują codzienność. Sklepy są zamknięte, rytm dnia zwalnia, a obowiązki przestają być najważniejsze. Z perspektywy psychologicznej takie „zatrzymanie" ma istotne znaczenie - pozwala układowi nerwowemu wyjść z trybu ciągłej mobilizacji i przejść w stan większego odpoczynku. Dla jednych to po prostu kilka dni wolnego, dla innych coś więcej - okazja, żeby złapać oddech i na chwilę wyjść z trybu „od 9 do 17". Ten czas działa jak pauza, która pozwala spojrzeć na życie z dystansu.
Dla wielu osób Wielkanoc ma wymiar religijny, dla innych jest przede wszystkim przestrzenią czy pretekstem do spotkania. To moment, w którym łatwiej się zobaczyć, bo wszyscy - albo prawie wszyscy - mają wolne. Wspólne śniadanie, spacer, krótka rozmowa przy stole czy nawet zwykłe „wpadnięcie na chwilę" budują coś więcej niż tylko kontakt towarzyski. Takie doświadczenia wzmacniają poczucie przynależności i bezpieczeństwa. Przypominają, że mamy swoje miejsce i ludzi, do których można wracać. To doświadczenie bycia częścią rodziny
...