Niedziela, 13 września 2026 r. 
REKLAMA

SMS-owy chaos po wycieku danych medycznych

Data publikacji: 13 września 2026 r. 22:36
Ostatnia aktualizacja: 13 września 2026 r. 22:42
SMS-owy chaos po wycieku danych medycznych
Fot. Pixabay  

Ministerstwo Cyfryzacji już kilka tygodni temu potwierdziło nieuprawniony dostęp do danych w systemie MyDr - oprogramowaniu wykorzystywanym przez tysiące placówek medycznych w Polsce. Narażone mogły zostać miliony pacjentów. Teraz część z nich dostaje SMS-y - także od nieustalonych nadawców, z linkami - informujące o możliwym wycieku ich danych, w tym numeru PESEL i informacji o zdrowiu.

REKLAMA

MyDr to legalny, popularny program działający w chmurze, z którego korzystały zarówno prywatne, jak i publiczne podmioty medyczne. Jak przyznaje dr Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie, wygoda chmury ma swoją cenę: - Jeżeli coś jest w chmurze, to - jak pokazało to zdarzenie - można to zinfiltrować i wykraść.

Zgodnie z prawem za bezpieczeństwo danych odpowiada nie twórca oprogramowania, lecz administrator - czyli konkretna przychodnia. Jak wskazuje Prezes UODO w odpowiedzi na pytania Naczelnej Izby Lekarskiej, ma ona 72 godziny od powzięcia informacji o incydencie na powiadomienie pacjentów.

Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie zwraca uwagę, że to już kolejny w

...
Zawartość dostępna dla Czytelników eKuriera
Pozostało jeszcze 81% treści.

Pełna treść artykułu dostępna w
eKurierze
z dnia 14-09-2026

 

(sag)
REKLAMA
Tylko zalogowani użytkownicy mają możliwość komentowania
Zaloguj się Zarejestruj
REKLAMA
REKLAMA