Francja dołączyła do „postępowych" krajów, które zalegalizowały eutanazję określaną „wspomaganiem umierania", krótko mówiąc - zabijanie na życzenie. Oczywiście tylko osób nieuleczalnie chorych, zastrzega się. Wreszcie mają te osoby szansę na „ godne" zakończenia swego życia i poszanowanie swej autonomii, to prawdziwa demokracja - cieszą się zwolennicy prawa uchwalonego przez Francuskie Zgromadzenie Narodowe 291 głosami za, przy 241 sprzeciwiających się. Zadowoleniem promienieje prezydent Macron, bo dotrzymał obietnicy „podążania tą drogą wspólnie z narodem francuskim", cytują media jego wpis w internecie.
Inne kraje poszły dalej tą drogą. W Holandii, gdzie z roku na rok wzrasta liczba dokonanych eutanazji, zabija się niemowlęta i dzieci. Kontrole przeprowadzane co pięć lat wykazują, że zastrzyk śmierci dostają też ludzie, którzy wcale o to nie prosili. Dochodzą do tego niezgłoszone takie przypadki. To przerażający, zbrodniczy proceder, mówią obrońcy życia i słyszą, że to jest jak najbardziej humanitarne podejście do cierpiącego. Nie inaczej jest w Belgii, gdzie
...