Puszcza Bukowa, a w niej wielki głaz częściowo zagłębiony w ziemi, na którym ktoś wyrył: „Anno, Chriestop, Fellenz, 1822". Czy chodzi o upamiętnienie wydarzenia sprzed ponad 200 lat, czy jakiejś osoby? „Może ktoś skojarzy coś, co nam umyka i pomoże w wyjaśnieniu tej zagadki?" - zastanawia się dr Marek Łuczak, prezes Pomorskiego Towarzystwa Historycznego.
Kolejna z historycznych zagadek czeka na odkrycie. Na jej trop wpadł Maciej Kaczorowski, mieszkaniec Kołowa. Zwrócił uwagę na narzutowy głaz, częściowo zagłębiony w ziemi. I na jego zastanawiającą inskrypcję. O niecodziennym znalezisku w Puszczy Bukowej - na wschód od Kołowa - natychmiast powiadomił dra Marka Łuczaka.
- Głaz ma 50 cm szerokości w węższej części i 60 cm u podstawy. Ponad ziemię wystaje na 85 cm, a łącznie z tym, co pod ziemią, może mieć nawet 1,5 m wysokości. Jedna ze stron została wyrównana. To na niej znajduje się ledwie czytelna inskrypcja w ramce. Zdołaliśmy odkryć napis: „Anno/ Chriesto(p)/ Fellentz /1822" - opowiada dr Marek Łuczak, autor wielu książek poświęconych historii nie tylko Szczecina, znany także z
...