Z Markiem LEŚNIAKIEM, byłym napastnikiem m.in. Pogoni Szczecin, Bayer 04 Leverkusen, TSV 1860 Monachium i Fortuny Düsseldorf, rozmawia Jarosław BZOWY
- Panie Marku, to ogromny zaszczyt gościć Pana w Nowogardzie. Wracając do miejsca, gdzie mieszka Pana mama i gdzie zaczęła się Pana piłkarska przygoda, jakie wspomnienia i emocje odżywają w Panu w tym momencie? Co w tej wizycie sprawia Panu największą radość i satysfakcję?
- Fantastyczne. To dla mnie również wyjątkowa, wzruszającą chwilą oraz mojej rodziny i mamy, która mieszka na stałe w Nowogardzie i jest dziś z nami. Chciałbym serdecznie podziękować organizatorom - Stowarzyszeniu Football Nowogard oraz prezesowi Sebastianowi Wątłemu za zaproszenie i ogrom pracy włożony w przygotowanie tego wydarzenia. Nowogard to miejsce bardzo bliskie mojemu sercu. Tu są moje korzenie, tu mieszka moja mama i tu wszystko się zaczęło, w „Pomorzaninie" z piłką. Każdy powrót wywołuje emocje i wzruszenie. Największą radość daje mi jednak to, że mogę być tu nie tylko prywatnie, ale też jako ktoś, kto wspiera rozwój sportu. Widok młodzieży z pasją do
...