Jeszcze przed godz. 10 na placu przy EkoPorcie przy ul. Arkońskiej ustawiła się kolejka. Stali klienci Galerii Szpargałek przyszli wcześniej, żeby jako pierwsi wejść do środka i sprawdzić, co tym razem pojawiło się na półkach. Były rozmowy, wypatrywanie ciekawych przedmiotów i oczekiwanie na szczególny moment - przekroczenie przez Szpargałek granicy pół miliona złotych wpłat na cele charytatywne.
Środowe otwarcie miało wyjątkową oprawę, ale sama zasada działania galerii pozostała bez zmian. Do Szpargałka trafiają rzeczy, które mieszkańcy przynoszą do EkoPortów. Rzeczy te, zamiast stać się odpadami, mogą znaleźć kolejnego właściciela. Wśród nich były naczynia, szkło, porcelana, książki, zabawki, gry, bibeloty, sprzęt sportowy, wyposażenie mieszkań, a także większe przedmioty i meble. Za zakupy nie płaci się jednak galerii. Każdy przedmiot ma przypisaną liczbę punktów, a odpowiadająca im kwota trafia do organizacji pomocowych lub indywidualnych beneficjentów. Właśnie w ten sposób przez lata uzbierało się 500 tys. zł.
- To dla nas wyjątkowe wydarzenie. Podczas dzisiejszego otwarcia
...