„Sam wyznaczał terminy zabiegów. Mówił, że mamy przyspieszyć pacjenta, który był u niego na wizycie w gabinecie prywatnym. Gdy inni lekarze chcieli wpisać kogoś do kalendarza operacji, musieli to konsultować z doktorem K. Skierowania z jego prywatnego gabinetu miały wpisaną datę przyjęcia do szpitala" - zeznawała sekretarka medyczna podczas kolejnego dnia procesu byłego ordynatora Oddziału Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej szpitala „Zdunowo", który wraz z 26 innymi został oskarżony o popełnienie przestępstw o charakterze korupcyjnym, w tym o udział w procederze rzekomego przyspieszania operacji w zamian za wpłaty - po 10 tysięcy złotych - na rzecz Fundacji Pomocy Transplantologii.
Pacjentce z Kołobrzegu Doktor K. wmówił, że w „systemie NFZ" na operację bariatryczną - czyli chirurgicznego leczenia patologicznej otyłości - będzie oczekiwała około 3 lata.
Ale powiedział też…
- Że zabieg zmniejszenia żołądka mogę zrobić prywatnie, wpłacając na Fundację - przebieg wizyty w prywatnym gabinecie Doktora K. relacjonowała świadek podczas piątkowej (23 stycznia) rozprawy w szczecińskim Sądzie
...