Stanie śmietników przy ulicy Warszawskiej w Nowogardzie można określić jednym słowem - skandal. Od lat miejsce to często przypomina w dzikie wysypisko - trafiają tu stare meble, zużyty sprzęt, gruz oraz wszelkie odpady poremontowe. Obraz zaniedbania pogłębiają porzucone wraki samochodów, których od dawna nikt nie usuwa. Jak długo jeszcze mieszkańcy będą musieli patrzeć na ten chaos i brak zdecydowanej reakcji administracji i odpowiedzialnych służb, w tym sanitarnych?
Brud śmieci, wraki i zalegające gabaryty to codzienny widok dla mieszkańców ulic Kowalskiej i Warszawskiej w Nowogardzie. Od lat powraca pytanie: ile jeszcze trzeba czekać na uprzątnięcie tego miejsca? Mieszkańcy mają dość nieustannego bałaganu, z którym - jak mówią - nikt nie potrafi sobie poradzić. O sytuacji na osiedlu opowiada między innymi pani Krystyna, mieszkanka ulicy Warszawskiej.
- Taki stan utrzymuje się niemal cały czas na naszym osiedlu. To smutne, że lokatorzy wciąż nie segregują odpadów, mimo zgłoszeń do administracji. Wydaje nam się, że problem rozwiązałoby postawienie wiat z odpowiednią liczbą
...