Jeśli nie wiesz co robi twoje dziecko, mąż, żona, gdy „znika" z oczami wpatrzonymi w ekran komputera lub telefonu, to może właśnie subskrybuje tę platformę.
Dziś słów kilka o brytyjskiej erotycznej platformie subskrypcyjnej, uruchomionej w 2016 roku przez Tima Stokely’ego. OnlyFans zwana potocznie niebieską platformą nie jest tylko kolejną aplikacją z internetowego marginesu. Początkowo firma celowała w lifestylowych influencerów, muzyków i innych internetowych twórców. Szybko jednak okazało się, że to nie oni stali się paliwem wzrostu. Gdy platforma zniosła ograniczenia wobec treści pornograficznych, właśnie ten segment wyniósł ją do rangi globalnego fenomenu.
Dziś OnlyFans kojarzy się przede wszystkim z monetyzacją intymności: użytkownicy płacą za dostęp do nagich zdjęć, filmów, seks-sesji na żywo, poczucia uprzywilejowanej relacji z twórcą. Model jest prosty, twórca sprzedaje dostęp do pornograficznych treści, odbiorca kupuje doznania, platforma pobiera prowizję. Popularność serwisu eksplodowała szczególnie w czasie pandemii COVID-19. Z eksperymentu z „przyciskiem
...